Category Archives: Ciasta i ciasteczka

Spody mazurkowe bez glutenu

 

Składniki:

175 g domowej mieszanki delikatnych smakowo, bezglutenowych, jasnych mąk

(np. jaglanej, ryżowej, kukurydzianej)

75 g skrobi ziemniaczanej 

100 g masła klarowanego /ogrzanego do temperatury pokojowej/

1 jajko od szczęśliwej kury

50 g nierafinowanego cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

szczypta drobnej soli

 

Proporcja ciasta na klasyczną formę keksową do chleba o długości około 30 cm.

 

Sposób przygotowania:

Mieszamy ze sobą w dużej misce wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich masło i siekamy nożem. Wbijamy jajko, wlewamy ekstrakt. Wyrabiamy ręcznie ciasto aż do całkowitego wchłonięcia mąki. Robimy z masy kulę, owijamy folią lub przykrywamy, aby nie obeschła i wkładamy ją na pół godziny do lodówki. Po wyjęciu chwilę ugniatamy, a potem mamy dwie opcje 🙂

1. Rozwałkowujemy ciasto na papierze (na grubość około 1/2 do 1 cm) i przekładamy razem z nim do blaszki, dociskamy i przycinamy nozykiem brzegi masy do wysokości około 3 cm.

lub

2. Masę dzielimy na dwie nierówne części (około 2/3 czyli gdzieś 300g i 1/3 czyli 150g) i większą połową masy wylepiamy równomiernie dno formy mocno dociskając tak, aby było jednolite, bez spękań. Następnie mniejszą część dzielimy na trzy i przygotowujemy wałeczki z których wykonamy podniesione brzegi –  dwa pójdą na dłuższe boki, trzeci podzielimy na pół i wykleimy nim pozostałe,krótsze boczki. Ładnie formujemy brzegi, tak żeby dobrze były połączone ze spodem i miały jednakową grubość na całej swojej wysokości.

Ja zawyczaj swoje spody wykonuje ręcznie, mniej sprzątania 😉

Warto ciasto ponakłuwać dość gęsto widelcem, aby się brzydko nie wybrzuszyło. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170 stopni C na programie góra/dół. Pieczemy spody około 15 – 20 minut. wyjmujemy z formy dopiero po całkowitym ostygnięciu.

 

 

spód w wersji czekoladowej

Składniki i sposób wykonania jak wyżej,

zmieniamy tylko mieszankę mąk na: 50 g kakao, pozostałe 125 g to mąka ryżowa i jaglana.

 

 

Libańskie ciasto pomarańczowe

We ferie wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu. Ludzie przywożą różne rzeczy ze swoich podróży, najczęściej materialne – ja zazwyczaj powracam z zachwytami lub inspiracją. Tym razem moją uwagę mocno zatrzymało libańskie ciasto pomarańczowe, które odkryliśmy w pewnej, ukrytej na bocznej uliczce, urokliwej kafejce. Oczywiście szybko przeczesałam internetowe zasoby i choć wpisów w temacie było naprawdę niewiele (wciąż mnie męczy, czy w oryginale receptury są migdały czy orzechy :/ ), to udało mi się podarować rozkosz naszym podniebieniom, wyczarowując owe ciasto w domowym zaciszu sikorkowego Karmnika Kulinarnego 🙂 A ciacho podbiło nam serducha prostotą i oryginalnością smaku. Jest takie nieoczywiiste, zmuszające do zastopowania, zastanawia – gdzież te pomarańcze i jak, skoro ich nie widać? Gorzki ganache zaś idealnie komponuje się z wilgotnym wnętrzem pachnącego wypieku. Cóż rzec więcej, musicie spróbować po prostu sami 😀 U nas na pewno będzie kulinarnym hitem najbliższych miesięcy 😀

 

Składniki:

1/2 kg dojrzałych pomarańczy (2 – 3 sztuki, u mnie ekologiczne z Sycylii)

6 jajek M od szczęśliwych kur 

250 g orzechów laskowych lub migdałów

220 g nierafinowanego cukru ( 1 szk)

1 łyżka  domowego ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

duża szczypta drobnej soli

 

Polewa:

100 g gorzkiej czekolady

100 g gęstej śmietanki lub jogurtu (dałam taki o zawartości 9% tłuszczu)

Można przygotować również bezmleczną wersję

na bazie wegańskiej czekolady i śmietany kokosowej.

 

 

Sposób przygotowania ciasta:

Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i porządnie wyszorować. Umieścić w garnku, zalać wodą do przykrycia owoców i gotować na małym ogniu, aż mocno zmiękną, około 1,5 – 2 godziny (tę czynność dobrze jest wykonać nawet wieczór wcześniej dla przyspieszenia pracy). Orzechy zmielić w młynku elektrycznym na mąkę (można je wcześniej sparzyć, pozbawić skórek i osuszyć); dokładnie wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Jajka utrzeć razem z cukrem i wanilią na puszystą masę Do masy wsypać przygotowaną mąkę orzechową. Pomarańcze wyjąć łyżką cedzakową i odstawić do wystudzenia; potem przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i w całości zblendować na jednolitą pulpę. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C. Do masy dołożyć zblendowane pomarańcze i dokładnie wymieszać wszystko łyżką  lub wmiksować pulpę na niższych obrotach miksera. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 24 – 26 cm. Wstawić do przygotowanego piekarnika na około 60 – 75 minut i piec do suchego patyczka. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić wypiek do całkowitego ostygnięcia. Po wyjęciu udekorować polewą. Można również poukładać na wierzchu, przed zaserwowaniem, cząstki świeżych pomarańczy. Ciasto przechowywać w lodówce.

Sposób przygotowania polewy:

W małym rondelku mocno podgrzać śmietankę  Wyłączyć gaz i wrzucić do niej, połamaną na kawałki, tabliczkę czekolady. Odczekać chwilę, aż czekolada się rozpuści i mieszając połączyć ją dokładnie ze śmietaną na gładką masę.  Odstawić na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Jeszcze ciepłą i płynną  polewą pokryć zimne ciasto.

 

przepis na podstawie kilku receptur znalezionych w internecie

 

Sernik tradycyjny

Składniki:

1 kg tłustego, zmielonego twarogu sernikowego w wiaderku

250 g nierafinowanego cukru pudru trzcinowego

100 – 150 g masła

(przy bardzo tłustym twarogu tzn, powyżej 18%, można dać tę mniejszą ilość) *

5 – 6 jajek

2 łyżki mąki ziemniaczanej ok. 50 g

1 łyżka ekstraktu waniliowego 

Uwagi !

Wszystkie skałdniki do sernika powinny mieć temperaturę pokojową

– należy kilka godzin wcześniej wyjąć je z lodówki.

* Jeśli mamy twaróg o 18 % zawartości tłuszczu używamy pół kostki masła,

przy niższej używamy ¾, a powyżej 24 % można masło pominąć.

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C na programie góra/dół. Masło utrzeć w dużej misce z cukrem do otrzymania jasnej, puszystej masy. Rozbić jajka, oddzielając żółtka od białek. Dodawać po masy po jednym żółtku, cały czas ucierając ją mikserem. Nastepnie nadal miksując, stopniowo dodawać porcjami twaróg. na końcu wlać ekstrakt. Wsypać mąkę i wmiksować do ciasta. Ubić białka jajek ze szczyptą soli i łyżką zmielonego cukru na sztywną pianę. Dodać ją do masy i delikatnie połączyć z resztą za pomocą łyżki do uzyskania jednolitej konsystencji. Spód tortownicy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować masłem. Wlać masę, wstawić do gorącego piekarnika na  około 60 – 70 minut i piec do suchego patyczka. Po wyłączeniu pieca uchylić lekko drziwiczki i pozostawić w nim sernik  aż do całkowitego wystygnięcia.

 

na podstawie przepisu z zapisków rodzinnych

 

Zimowy tort świąteczny

Składniki:

3 biszkopty:

 Na jeden spód:

4 ekologiczne jajka

60 g mąki jaglanej lub ryżowej

20 g kakao

60 g nierafinowanego, drobnego cukru

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

2/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Tort wychodzi wysoki. Można zmniejszyć proporcje i zrobić każdy biszkopt z 3 jajek, odpowiednio przeliczając pozostałe składniki spodu.

Pasta owocowa do przełożenia:

1 szk. śliwek suszonych

1 szk. daktyli

woda

szczypta drobnej soli himalajskiej

Krem piernikowy:

30 dag nerkowców

100 ml wody

5 łyżek syropu klonowego

3 czubate łyżki nierafinowanego oleju kokosowego

1 płaska łyżka  przyprawy korzennej

1 łyżka  ekstraktu waniliowego 

1/4 – 1/3 łyżeczki drobnej soli himalajskiej

Polewa:

100 g gorzkiej, bezmlecznej czekolady 

30 – 40 g nierafinowanego oleju kokosowego

Ewentualne nasączenie:

napar kawowy, czerwone wino (można połączyć 🙂 )

Dekoracja:

świeża żurawina 

Sposób przygotowania:

3  biszkopty

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając lekko blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu. Cały proces powtarzamy jeszcze dwukrotnie, wypiekając kolejne spody.

Pasta owocowa do przełożenia:

Daktyle i śliwki zalewamy wodą tylko do zakrycia owoców (ja biorę przegotowaną lub mineralną) na kilka godzin lub na noc. Po namoczeniu owoce blendujemy z solą na gładko. 

Krem piernikowy:

Orzechy moczymy w wodzie minimum 8 godzin, potem obmywamy na sicie i blendujemy ze świeżą wodą. Olej kokosowy rozpuszczamy na małym gazie.  Wraz ze słodzidłem wlewamy go do orzechów, dodajemy przyprawę i miksujemy ponownie, dosładzając ewentualnie na końcu w razie potrzeby.

Polewa:

W rondelku na małym gazie ropuszczamy olej. Wsypujemy połamane kostki czekolady. Mieszamy do uzyskania jednolitej polewy.

Przełożenie tortu:

pierwszy biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

drugi biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

trzeci biszkopt + ewentualne nasączenie

uzupełnienie boków pozostałym kremem piernikowym

polewa

dekoracja

 

pomysł własny

 

Pierniczki w stylu skandynawskim

Składniki:

400 g mąki jaglanej

120 g masła klarowanego 

120 g naturalnego miodu

2 ekologiczne jajka M (ewentualnie jabłko jako zamiennik

1 płaska łyżka  domowej przyprawy korzennej

Sposób przygotowania:

Łączymy wszystkie składniki, wyrabiamy masę i wkładamy do lodówki na godzinę. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170°C na programie góra/dół. Odrywamy małe porcje ciasta (jeśli schłodzi się zbyt mocno i będzie bardzo twarde, należy pozostawić je na kilka minut w temperaturze pokojowej) i rozwałkowujemy je dość cienko (grubość ok. 3 mm) na oprószonej mąką stolnicy. Foremkami wykrawamy dowolne kształty. Układamy pierniczki na blasze wyłożonej papierem do wypieków i pieczemy 8 minut., aż ich krawędzie zaczną się rumienić (trzeba pilnować, bo dość szybko się przypalają). Gotowe ciastka studzimy na kratce. Przechowujemy w szczelnie zamkniętej puszce. Z każdym dniem pierniczki będą stawały się  coraz lepsze, bardziej miękkie i aromatyczne.

 

Źródło przepisu: Facebook

Ciasto ucierane z borówkami i polewą

 Składniki:

100 g mąki jaglanej

100 g mąki ryżowej

50 g skrobi z tapioki

125 g masła klarowanego

100 g nierafinowanego cukru trzcinowego

4 jajka od szczęśliwej kury

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia bez fosforanów

1 płaska łyżeczka cukru waniliowego

minimum  200 g borówek tzw. amerykańskich (może być znacznie więcej)

Lukier lub polewa borówkowa:

50 g nierafinowanego cukru pudru trzcinowego

25 g borówek tzw. amerykańskich

Borówki zblendować i przetrzeć przez gęsto sitko. Następnie utrzeć je łyżeczką z cukrem pudrem. W zależności od użytej ilości wyciśniętego soku otrzymamy albo borówkowy lukier (należy dodać 1 –  2 łyżeczki) albo polewę (3 łyżeczki soku lub więcej).

 

Sposób przygotowania ciasta:

Masło roztopić w rondelku i odstawić do wychłodzenia. Nagrzać piekarnik: temperatura 170°C, program „ciasto”. Mąki i skrobię wymieszać w małej misce z proszkiem do pieczenia. Borówki umyć i osuszyć delikatnie na sicie, strząsając kilkakrotnie nadmiar wody. Dno blaszki tortowej o średnicy około 20 – 22 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, boki zaś natłuścić masłem i oprószyć bezglutenową mąką. Jajka wbić do dużej miski, wsypać cukier i cukier waniliowy, ubijać mocno przez kilka minut, aż do uzyskania puszystej, jasnej masy. Cienką strużką wlewać do ubitej mieszanki zimne, płynne masło, nieprzerwanie miksując. Nastepnie wsypywać stopniowo mąkę, mieszając na najniższych obrotach miksera. Ciasto powinno być dosyć gęste. Masę przelać do formy, lekko wyrównać, wierzch obsypać owocami. Wstawić do piekarnika na około 30 – 40 minut. Warto sprawdzić patyczkiem, czy ciasto się dopiekło. Po wystudzeniu udekorować polewą. Przechowywać w chłodnym miejscu.
 
 
 
moja bezglutenowa wersja klasycznego przepisu na ciasto ucierane 🙂
 
 
 

Cytrynowa babka piaskowa z morelami

IMG_1031

Składniki:

130 g mąki ziemniaczanej

130 g mąki jaglanej lub ekologicznej kukurydzianej

4 jajka od szczęśliwej kury

130 g masła klarowanego

180 g nierafinowanego cukru pudru

sok z dwóch cytryn

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia bez fosforanów

szczypta drobnej soli

100 g suszonych niesiarkowanych moreli

Jajka wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby ogrzały się do temperatury pokojowej. Masło rozpuszczamy na małym ogniu i studzimy. Przygotowujemy małą blaszkę keksową – natłuszczamy masłem i oprószamy mąką bezglutenową. Nagrzewamy piekarnik do 160ºC na programie góra/dół. Następnie rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka ucieramy z cukrem, sokiem i ekstraktem na puszystą masę. Następnie małym strumieniem dodajemy roztopione masło, cały czas ubijając. Wsypujemy mąkę jaglaną, miksujemy. Następnie dokładamy mąkę ziemniaczaną wraz z proszkiem do pieczenia, łączymy ponownie  Na koniec powstałą masę delikatnie mieszamy z ubitą pianą z białek (możemy to zrobić krótko na najniższych obrotach miksera, tylko do połączenia składników). Morele kroimy na cztery i obtaczamy w bezglutenowej mące, dodajemy do masy. Formę wypełniamy ciastem i wstawiamy do przygotowanego piekarnika, po pół godzinie zwiększamy temperaturę na 170°C i pieczemy ciasto jeszcze drugie pół godziny (do suchego patyczka). Wyjmujemy dopiero po dokładnym przestudzeniu. Możemy ciasto przed podaniem polać domowym lukrem cytrynowym lub waniliową polewą albo oprószyć nierafinowanym cukrem pudrem. 

 

na podstawie przepisu  Arnikowej kuchni

Ciasto na owocach

Przedstawiam efekt moich poszukiwań na ciasto bez, bez, bez, a nawet 4 x bez, bo oprócz pominięcia w składzie glutenu, mleka i jajka, a za to dzięki naturalnej słodyczy owoców, udało mi się nie dodać do niego ani grama żadnego słodzidła. Jestem dumna! I zadowolona 😀 Do tego ciasto jest proste i sycące, choć wciąż zawiera sporo naturalnego cukru, z którym również nie należy przesadzać, ale myślę że jeden kawałek na deser nie powinien nikomu chyba zaszkodzić …

IMG_0396

Składniki:

200 g daktyli bez pestek

300 g – 2 średnie słodkie jabłka

1 średni, dojrzały banan

200 g orzechowego lub korzennego, domowego miksu bezglutenowej mąki

(u mnie: gryczana 100 g, kasztanowa 50 g, teff 50 g, ew. sorgo, żołędziowa, z topinamburu)

250 ml wody

125 g oleju kokosowego (lub w wersji niewegańskiej masła klarowanego)

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka  domowej przyprawy piernikowej  (można pominąć)

1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

50 g łuskanych i rozdrobnionych orzechów włoskich

50 g rodzynek

Sposób przygotowania:

Tłuszcz wyjąć wcześniej z chłodnego miejsca, aby ogrzał się do temperatury pokojowej i był miękki (ewentualnie można go roztopić, a następnie ostudzić). Daktyle pokroić na male kawałki (dzielę na 6 części), przełożyć do wyższego rondelka, zalać wodą i zagotować. Dodać sodę – ostrożnie, bo będzie się pienić (dlatego właśnie przyda się ten wyższy garnuszek), wymieszać wszystko i odstawić do wystygnięcia. Spód tortowej formy o średnicy ok. 24 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i oprószyć bezglutenową mąką. W misce zblendować obranego banana z ekstraktem i tłuszczem. Dodać zawartość rondelka z daktylami (razem z płynem) oraz starte jabłka i bakalie. Wsypać do składników mąkę, połączoną z przyprawa piernikową. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do formy i piec mniej więcej 50 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić przed przełożeniem na talerz.
 
IMG_0401
 

inspirowane przepisem na ciasto daktylowe ze strony Lisia Kawiarenka

Ciacha kasztanowe

Uwielbiam smak kasztanów, a mój starszy syn uwielbia te ciastka 😀 Mówi, że są najlepsze na świecie  Zaskoczył mnie tym bardzo, bo on z typu tych raczej nieskorych do jedzeniowych nowinek, a tu władowałam mąkę kasztanową, o której nie wiedział nawet, że taka istnieje, no i olej kokosowy, którego podobno nie lubi. Spodziewałam się raczej samotnej konsumpcji … Stąd oniemiałam, gdy wpadł w totalny zachwyt po pierwszym gryzie .. Ciacha powstały na bazie innych przepisów ze strony na ciastka kruche i maślane, a intencją było połączenie tych dwóch idealnie do siebie pasujących moim zdaniem smaków: kasztanowego i kokosowego i zatrzymanie ich na dłużej razem 😉 To był bardzo udany eksperyment, a przepis po kilku próbach wyważenia doskonałych proporcji składników (zdjęcie prezentuje ciacha po pierwszym wykonaniu), na stałe i w jeszcze lepszym wizualnym efekcie  zawitał do naszego menu. A ja cóż? … już przywykłam do chronicznego pytania „Mamo, mamy mąkę kasztanową?” …

IMG_0163

Składniki:

125 g mąki kasztanowej

50 g naturalnego sproszkowanego kakao

70 g mąki ziemniaczanej

100 g  nierafinowanego oleju kokosowego

2 jajka od szczęśliwej kury

125 g nierafinowanego cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

szczypta drobnej soli

Mieszamy ze sobą w dużej misce wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich olej i siekamy nożem. Wbijamy jajko. Wyrabiamy ręcznie ciasto aż do wchłonięcia mąki. Wkładamy je na pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni C na programie góra/dół i przygotowujemy blaszkę wyłożoną papierem. Toczymy kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy je na papierze. Pieczemy ciasteczka około 15 – 20 minut.

IMG_0170

przepis autorski

Bezglutenowy torcik tiramisu

Ten torcik wykombinowałam już z rok temu, ale nie spisałam wówczas dokładnie receptury, no i musiałam poczynić powtórkę, żeby było wiarygodnie. Upiekłam jeszcze raz biszkopt (tym razem w udoskonalonej i łatwiejszej w użyciu formie tortowych spodów), ukręciłam krem z mascarpone (wciąż próbuję wymyślić wersję beznabiałową, ale póki co nic nie jest wystarczająco bliskie odtworzenia tego uwodzącego smaku serka), przygotowałam poncz. Sam tort składa się szybko. Mój perfekcjonizm nie pozwolił mi jednak na osiągnięcie pełni zadowolenia, gdyż spody nierównomiernie zostały nasączone, co oczywiście wywołało grymas na mej twarzy … Ale już otrzymałam dobre rady i podobno spryskiwacz daje rade w tej kwestii, także następnym razem wlewam poncz i psikam 😀 Musicie pamiętać o dociśnięciu każdego kolejnego położonego biszkoptu i wyrównaniu wierzchu, choć możecie oczywiście pofantazjować z wzorkami, choćby machniętymi ząbkami widelca 😀 No i powstrzymać się od zaglądania przez noc do lodówki 😉 Jak dacie rade, to potem już możecie sobie dogodzić chodzącą za Wami od czasu przejścia na dietę wersją  tiramisu bez glutenu ! 

Składniki:

 3 jasne  spody tortowe bez glutenu

Krem:

500 g serka mascarpone

250 g  śmietanki 36%

150 g nierafinowanego, trzcinowego cukru pudru 

Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy stopniowo cukier puder. Następnie po łyżce dokładamy serek i na niskich obrotach łączymy obie masy aż do całkowitego wykorzystania mascarpone.

Poncz do nasączenia:

150 ml espresso lub przefiltrowanego, bardzo mocnego naparu kawowego

25 ml brandy lub likieru amaretto

Zaparzyć kawę. Po wystudzeniu wymieszać z alkoholem.

Do przesypywania i dekoracji:

3 łyżki naturalnego kakao w proszku 

Warstwy torcika:

1. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, 1 łyżka kakao

2. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, 1 łyżka kakao

3. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, a dekoracja z 1 łyżki kakao na wierzchu dopiero przed samym podaniem

(wzór powstał poprzez oprószenie nim przez koronkową serwetkę)

Pozostałą 1/4 kremu wykorzystujemy na uzupełnienie ewentualnych jego braków w bokach torcika.

Schładzamy torcik przez kilka godzin. Najlepiej przygotować go dzień wcześniej. Serwujemy zimny. Kroimy ostrym nożem, maczanym za każdym razem w gorącej wodzie.

inspirowany przepisem na klasyczne tiramisu  Delecta