Category Archives: Ciasta i ciasteczka

Cytrynowa babka piaskowa z morelami

IMG_1031

Składniki:

130 g mąki ziemniaczanej

130 g mąki jaglanej lub ekologicznej kukurydzianej

4 jajka od szczęśliwej kury

130 g masła klarowanego

180 g nierafinowanego cukru pudru

sok z dwóch cytryn

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia bez fosforanów

szczypta drobnej soli

100 g suszonych niesiarkowanych moreli

Jajka wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby ogrzały się do temperatury pokojowej. Masło rozpuszczamy na małym ogniu i studzimy. Przygotowujemy małą blaszkę keksową – natłuszczamy masłem i oprószamy mąką bezglutenową. Nagrzewamy piekarnik do 160ºC na programie góra/dół. Następnie rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka ucieramy z cukrem, sokiem i ekstraktem na puszystą masę. Następnie małym strumieniem dodajemy roztopione masło, cały czas ubijając. Wsypujemy mąkę jaglaną, miksujemy. Następnie dokładamy mąkę ziemniaczaną wraz z proszkiem do pieczenia, łączymy ponownie  Na koniec powstałą masę delikatnie mieszamy z ubitą pianą z białek (możemy to zrobić krótko na najniższych obrotach miksera, tylko do połączenia składników). Morele kroimy na cztery i obtaczamy w bezglutenowej mące, dodajemy do masy. Formę wypełniamy ciastem i wstawiamy do przygotowanego piekarnika, po pół godzinie zwiększamy temperaturę na 170°C i pieczemy ciasto jeszcze drugie pół godziny (do suchego patyczka). Wyjmujemy dopiero po dokładnym przestudzeniu. Możemy ciasto przed podaniem polać domowym lukrem cytrynowym lub waniliową polewą albo oprószyć nierafinowanym cukrem pudrem. 

 

na podstawie przepisu  Arnikowej kuchni

Ciasto na owocach

Przedstawiam efekt moich poszukiwań na ciasto bez, bez, bez, a nawet 4 x bez, bo oprócz pominięcia w składzie glutenu, mleka i jajka, a za to dzięki naturalnej słodyczy owoców, udało mi się nie dodać do niego ani grama żadnego słodzidła. Jestem dumna! I zadowolona 😀 Do tego ciasto jest proste i sycące, choć wciąż zawiera sporo naturalnego cukru, z którym również nie należy przesadzać, ale myślę że jeden kawałek na deser nie powinien nikomu chyba zaszkodzić …

IMG_0396

Składniki:

200 g daktyli bez pestek

300 g – 2 średnie słodkie jabłka

1 średni, dojrzały banan

200 g orzechowego lub korzennego, domowego miksu bezglutenowej mąki

(u mnie: gryczana 100 g, kasztanowa 50 g, teff 50 g, ew. sorgo, żołędziowa, z topinamburu)

250 ml wody

125 g oleju kokosowego (lub w wersji niewegańskiej masła klarowanego)

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka  domowej przyprawy piernikowej  (można pominąć)

1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

50 g łuskanych i rozdrobnionych orzechów włoskich

50 g rodzynek

Sposób przygotowania:

Tłuszcz wyjąć wcześniej z chłodnego miejsca, aby ogrzał się do temperatury pokojowej i był miękki (ewentualnie można go roztopić, a następnie ostudzić). Daktyle pokroić na male kawałki (dzielę na 6 części), przełożyć do wyższego rondelka, zalać wodą i zagotować. Dodać sodę – ostrożnie, bo będzie się pienić (dlatego właśnie przyda się ten wyższy garnuszek), wymieszać wszystko i odstawić do wystygnięcia. Spód tortowej formy o średnicy ok. 24 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i oprószyć bezglutenową mąką. W misce zblendować obranego banana z ekstraktem i tłuszczem. Dodać zawartość rondelka z daktylami (razem z płynem) oraz starte jabłka i bakalie. Wsypać do składników mąkę, połączoną z przyprawa piernikową. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do formy i piec mniej więcej 50 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić przed przełożeniem na talerz.
 
IMG_0401
 

inspirowane przepisem na ciasto daktylowe ze strony Lisia Kawiarenka

Ciacha kasztanowe

Uwielbiam smak kasztanów, a mój starszy syn uwielbia te ciastka 😀 Mówi, że są najlepsze na świecie  Zaskoczył mnie tym bardzo, bo on z typu tych raczej nieskorych do jedzeniowych nowinek, a tu władowałam mąkę kasztanową, o której nie wiedział nawet, że taka istnieje, no i olej kokosowy, którego podobno nie lubi. Spodziewałam się raczej samotnej konsumpcji … Stąd oniemiałam, gdy wpadł w totalny zachwyt po pierwszym gryzie .. Ciacha powstały na bazie innych przepisów ze strony na ciastka kruche i maślane, a intencją było połączenie tych dwóch idealnie do siebie pasujących moim zdaniem smaków: kasztanowego i kokosowego i zatrzymanie ich na dłużej razem 😉 To był bardzo udany eksperyment, a przepis po kilku próbach wyważenia doskonałych proporcji składników (zdjęcie prezentuje ciacha po pierwszym wykonaniu), na stałe i w jeszcze lepszym wizualnym efekcie  zawitał do naszego menu. A ja cóż? … już przywykłam do chronicznego pytania „Mamo, mamy mąkę kasztanową?” …

IMG_0163

Składniki:

125 g mąki kasztanowej

50 g naturalnego sproszkowanego kakao

70 g mąki ziemniaczanej

100 g  nierafinowanego oleju kokosowego

2 jajka od szczęśliwej kury

125 g nierafinowanego cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

szczypta drobnej soli

Mieszamy ze sobą w dużej misce wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich olej i siekamy nożem. Wbijamy jajko. Wyrabiamy ręcznie ciasto aż do wchłonięcia mąki. Wkładamy je na pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni C na programie góra/dół i przygotowujemy blaszkę wyłożoną papierem. Toczymy kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy je na papierze. Pieczemy ciasteczka około 15 – 20 minut.

IMG_0170

przepis autorski

Bezglutenowy torcik tiramisu

Ten torcik wykombinowałam już z rok temu, ale nie spisałam wówczas dokładnie receptury, no i musiałam poczynić powtórkę, żeby było wiarygodnie. Upiekłam jeszcze raz biszkopt (tym razem w udoskonalonej i łatwiejszej w użyciu formie tortowych spodów), ukręciłam krem z mascarpone (wciąż próbuję wymyślić wersję beznabiałową, ale póki co nic nie jest wystarczająco bliskie odtworzenia tego uwodzącego smaku serka), przygotowałam poncz. Sam tort składa się szybko. Mój perfekcjonizm nie pozwolił mi jednak na osiągnięcie pełni zadowolenia, gdyż spody nierównomiernie zostały nasączone, co oczywiście wywołało grymas na mej twarzy … Ale już otrzymałam dobre rady i podobno spryskiwacz daje rade w tej kwestii, także następnym razem wlewam poncz i psikam 😀 Musicie pamiętać o dociśnięciu każdego kolejnego położonego biszkoptu i wyrównaniu wierzchu, choć możecie oczywiście pofantazjować z wzorkami, choćby machniętymi ząbkami widelca 😀 No i powstrzymać się od zaglądania przez noc do lodówki 😉 Jak dacie rade, to potem już możecie sobie dogodzić chodzącą za Wami od czasu przejścia na dietę wersją  tiramisu bez glutenu ! 

Składniki:

 3 jasne  spody tortowe bez glutenu

Krem:

500 g serka mascarpone

250 g  śmietanki 36%

150 g nierafinowanego, trzcinowego cukru pudru 

Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy stopniowo cukier puder. Następnie po łyżce dokładamy serek i na niskich obrotach łączymy obie masy aż do całkowitego wykorzystania mascarpone.

Poncz do nasączenia:

150 ml espresso lub przefiltrowanego, bardzo mocnego naparu kawowego

25 ml brandy lub likieru amaretto

Zaparzyć kawę. Po wystudzeniu wymieszać z alkoholem.

Do przesypywania i dekoracji:

3 łyżki naturalnego kakao w proszku 

Warstwy torcika:

1. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, 1 łyżka kakao

2. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, 1 łyżka kakao

3. spód, 1/3 ponczu, 1/4 kremu, a dekoracja z 1 łyżki kakao na wierzchu dopiero przed samym podaniem

(wzór powstał poprzez oprószenie nim przez koronkową serwetkę)

Pozostałą 1/4 kremu wykorzystujemy na uzupełnienie ewentualnych jego braków w bokach torcika.

Schładzamy torcik przez kilka godzin. Najlepiej przygotować go dzień wcześniej. Serwujemy zimny. Kroimy ostrym nożem, maczanym za każdym razem w gorącej wodzie.

inspirowany przepisem na klasyczne tiramisu  Delecta

Spody tortowe bez glutenu

W sumie tyle gotowców bezglutenowych w sklepach, a spodów tortowych niet :/ Trzeba było odpowiedzieć na wyzwanie 😉 Zdrowiej to wyszło z resztą na pewno! Zakasałam więc rękawy i upiekłam sobie sama. Nie chciałam bawić się w przecinanie biszkoptu, zależało mi na cienkich, równych blatach z ładnie podsuszonym na złoto wierzchem i udało się elegancko. Ukręciłam 3 takie spody na potrzeby  torcika tiramisu, ale ten pojawi się w kolejnym wpisie 

Składniki na jeden spód:

2 ekologiczne jajka

40 g mąki jaglanej

30 g nierafinowanego drobnego cukru

1/2 łyżeczki  ekstraktu waniliowego

1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka, a biszkopt powinien wyjść tak równy, jak na zdjęciu). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu, delikatnie oddzielając boki spodu od blaszki nożykiem.

 

przepis pochodzący z rodzinnych zapisków na tradycyjny biszkopt,

zaadoptowany przez nas do wersji bezglutenowej

Ciasteczka bananowe

Składniki:

200 g mąki bananowej z plantanów

100 g mąki ryżowej lub jaglanej

200 g masła klarowanego

80 g nierafinowanego drobnego cukru 

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

Sposób przygotowania:

Masło wyjąć wcześniej, ogrzać do temperatury pokojowej, utrzeć na puszystą masę razem z cukrem. Piekarnik nagrzać na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Mąki i sodkę wymieszać w misce, przesypać do masła. Ręcznie urobić jednolitą masę. Z ciasta formować niewielkie kulki i rozpłaszczać je na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Piec je przez 5 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 160ºC i pozostawić ciastka w piekarniku na kolejne 10-15 minut. Wyjąć i wystudzić.

przepis zmodyfikowany, pochodzi ze strony  Wrażliwe Smaki

Buraczkowe ciasto z czekoladą

Pierwszy przepis na stronie w Nowym Roku: buraki, czekolada i gryka. Bardzo ciekawe zestawienie. Ciacho mokre, dość ciężkie i aromatyczne. Nada się dla eliminujących gluten i mleko. Polecamy z filiżanką dobrego espresso 🙂 

Składniki:

1/2 kg buraków 

150 g oleju kokosowego nierafinowanego

200 g mąki gryczanej

4 ekologiczne jajka

200 g czekolady deserowej lub gorzkiej (bez mleka w składzie)

1 szklanka cukru muscovado

1 łyżeczka ekstraktu czekoladowego (niekoniecznie)

duża szczypta drobnej soli

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia bez fosforanów

1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

Do dekoracji:

1 burak

100 g czekolady

Sposób przygotowania:

Olej roztopić w rondelku, dodać do niego połamaną na mniejsze kawałki czekoladę, mieszać do jej całkowitego rozpuszczenia na najmniejszym ogniu, wystudzić. Jajka rozbić do dużej misy i utrzeć razem z cukrem na puszystą masę. Surowe buraczki obrać, umyć i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Mąkę wymieszać z proszkiem oraz sodą. Przygotować piekarnik (temp. 160ºC, program góra / dół) i blaszkę na wypiek (u mnie kwadratowa tortownica, wyłożona brązowym papierem do pieczenia i posmarowana olejem kokosowym). Następnie wlewać powoli zimny, ale płynny jeszcze olej z czekoladą do masy jajecznej, cały czas miksując. Potem na niskich obrotach miksera wmieszać mąkę do ciasta, a na końcu buraczki. Ciasto przelać do formy i piec przez około 50 minut do tzw. suchego patyczka. Wyciągnąć i ostudzić. Można udekorować np. roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą i grubo startymi lub pokrojonymi w plasterki buraczkami.

na podstawie przepisu  I LOVE BAKE

Zimowe ciastka korzenne

img_0543

 Składniki:

125 g mąki teff

75 g mąki kasztanowej

50 g mąki ziemniaczanej

75 g nierafinowanego cukru pudru

75 g nierafinowanego oleju kokosowego

2 ekologiczne jajka

2 czubate łyżeczki  przyprawy korzennej

1 czubata łyżeczka sproszkowanego karobu lub kakao 

szczypta drobnej soli

img_0535

Mieszamy ze sobą w dużej misce wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich olej i siekamy całość nożem. Wbijamy jajka. Wyrabiamy ręcznie ciasto do wchłonięcia mąki. Zbijamy je w kulę i wkładamy na minimum pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło. Piekarnik nagrzewamy do 160ºC na programie góra/dół i przygotowujemy blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Po tym czasie masę rozwałkowujemy na grubość około 0,5 centymetra i odciskamy wzory ze stempli. odcinamy też nadmiar ciasta wokół nich, a podszykowane ciasteczka przekładamy na blaszkę. Pieczemy około 15 – 20 minut.

img_0532

przepis własny

  Święta bez glutenu

 

Maślane babeczki z brzoskwiniami

IMG_2528

Składniki:

2 szklanki jasnej i delikatnej smakowo domowej mieszanki mąk bezglutenowych

 /np. mąka jaglana, ryżowa, ekologiczna kukurydziana/

200 g masła klarowanego

2/3 – 3/4 szklanki drobnego nierafinowanego cukru trzcinowego

4 jajka od szczęśliwej kury

4 łyżki mleka roślinnego

2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia bez fosforanów

1 łyżeczka  domowego ekstraktu  lub cukru waniliowego

brzoskwinie

do dekoracji:

nierafinowany cukier puder trzcinowy

IMG_2523

Masło wyjmujemy wcześniej z lodówki, aby ogrzało się do temperatury pokojowej. Następnie ucieramy je wraz z cukrem i wanilią na puszystą masę. Potem dodajemy do ciasta po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując. Wlewamy mleko. Wsypujemy do masy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ucieramy całość. Brzoskwinie myjemy, obieramy, kroimy w kostkę i dodajemy do masy oraz na wierzch babeczek. Ciasto przelewamy do muffinkowej formy, wypełniając blaszkę do 2/3 – 3/4 jej wysokości. Wkładamy babki do nagrzanego do 170 stopni C piekarnika i pieczemy do suchego patyczka około 20 – 30 minut na programie góra/dół. Po wystudzeniu możemy je oprószyć cukrem pudrem.

IMG_2492

według przepisu na  waniliowe ciasto maślane

Bezglutenowe spody do babeczek

IMG_2542

Składniki:

175 g domowej mieszanki delikatnych smakowo, bezglutenowych jasnych mąk

(np. jaglanej, ryżowej, ekologicznej kukurydzianej)

75 g mąki ziemniaczanej lub innej skrobi

100 g masła klarowanego /ogrzanego do temperatury pokojowej/

1 jajko od szczęśliwej kury

50 g nierafinowanego cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

szczypta drobnej soli

IMG_2548

Mieszamy ze sobą w dużej misce wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich masło i siekamy nożem. Wbijamy jajko. Wyrabiamy ręcznie ciasto aż o wchłonięcia mąki. Wkładamy je na minimum pół godziny do lodówki, żeby się schłodziło. Po tym czasie masę rozwałkowujemy na grubość około pół centymetra i wycinamy okrągłe kształty (mogą być zwykłe kółka, mogą być też z fantazyjnie wykończonym brzegiem). Kształty nadajemy wykrawaczkami do ciastek lub szklanką o średnicy większej o kilka centymetrów od dna blaszki tzn. od dołka na jedną babeczkę 🙂 Delikatnie wypełniamy nimi wgłębienia muffinkowej formy, dociskając do dna i ścianek. Możemy ciasto ponakłuwać lekko widelcem,  możemy też ozdobić brzegi (u mnie także za pomocą widelca). Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C na programie góra/dół. Pieczemy spody około 15 – 20 minut. Wyjmujemy dopiero po całkowitym ostygnięciu.

IMG_2570

Podkładka na zdjęciach została wykonana przez  Panią Babeczkę 🙂

masa na spody pochodzi z przepisu na  wielkanocne jajeczka