Category Archives: Śniadania

Kokosowa komosanka z dziką różą

„Konkurs taki że Łooo!” … Zazwyczaj nie kręcą mnie specjalnie konkursy kulinarne, ale tym razem uległam. Wizja szaleństwa w DUKA „przycisnęła mnie do ściany” 😀 😀 😀 (bony zakupowe dla wygranych), no i postanowiłam stworzyć jakieś fajne śniadanko z prozdrowotnym 100% dżemem Łowicza z dzikiej róży. Dżem fajny nie powiem, bez dodatku cukru w składzie, no i owoc dobroczynny na te zimowe dni. Wymyśliłam zestawienie z komosą ryżową. Tak trochę nie sztampowo. Na ogół królują poranne owsianki, jaglanki lub temu podobne, a u mnie dziś na tapecie trochę przekornie, mniej popularna quinoa. Śmietana kokosowa fajnie podkręciła jej smak, a dodatek dżemu postawił kropkę nad i. Liczę, że śniadanie przypadnie Wam do gustu, a mnie przypadnie miłe wzbogacenie kuchni o różne cudowności 🙂

Składniki na 2 porcje:

100 g komosy ryżowej (u mnie 3 łyżki czerwonej, uzupełnione białą)

180 ml wody

duża szczypta drobnej soli

1 czubata łyżeczka nasion chia

150 – 200 ml śmietany kokosowej (ewentualnie mleko kokosowe o zawartości tłuszczu ok. 20%)

dżem Łowicz 100% dzika róża

chipsy lub wiórki kokosowe

Sposób przygotowania:

Komosę wsyp na osoloną, wrzącą wodę, zmniejsz gaz i gotuj pod przykryciem bez mieszania przez około 20 minut (cała woda powinna zostać wchłonięta). Ostudź ją lekko i połącz z chia i śmietaną kokosową – uwaga: quinoa nie powinna „pływać” 😉 w śmietanie, bo trudno będzie później ładnie nałożyć na nią dżem, lecz powinna stanowić w połączeniu z nią gęstą mokrą masę (tak więc dostosuj odpowiednio ilość śmietany). Do szerokich, niskich słoiczków (tak jest najwygodniej 🙂 ) włóż połowę komosy z chia i ze śmietaną, wyrównaj wierzch i przykryj równomiernie rozprowadzoną czubata łyżką dżemu. Powtórz nakładanie. Możesz udekorować swój śniadaniowy słoik chipsami lub wiórkami kokosowymi albo posypać chia. Teraz popatrz na zachętę na uzyskany efekt i albo zjedz od razu albo zakręć swój słoik i zabierz go ze sobą do szkoły czy pracy. Masz jeszcze drugi 😀 Zostanie na jutro/później albo możesz nim obdarzyć kogoś, komu życzysz zdrowia 🙂 Smacznego!

Uwaga: dla usprawnienia procesu przygotowania możesz komosę ryżową ugotować wieczorem dzień wcześniej.

 

Prozdrowotne dżemy Łowicz na śniadanie – poznaj dobroczynną moc natury taką, że Łooo!
Przepis autorski.   Wpis konkursowy.

Naleśniki kasztanowe

Cienkie, elastyczne i naturalnie słodkie. Bezglutenowe, nie mają też w sobie mleka odzwierzęcego. Dla mnie super! Są tak smaczne, że w zasadzie dodatki można sobie darować, ale jeśli takie sauté to dla Was niekoniecznie, to polecam szczególnie dziką różę do nich w różnych formach. Pięknie np. prezentują się z różanym cukrem 🙂 no i z nim smakują oczywiście 😀 😀 😀

Składniki:

1 szklanka mąki kasztanowej

1 szklanka wody kokosowej lub mleka kokosowego

(może też być woda i mleko kokosowe w proporcji pół na pół)

2 ekologiczne jajka

szczypta drobnej soli

olej kokosowy nierafinowany 

Proporcja na 4 naleśniki o średnicy 28 cm.

Sposób przygotowania:

Jajka wbić do miski i utrzeć na puszystą pianę. Wsypać mąkę (najlepiej przesiewając ją przez sitko), posolić i dokładnie zmiksować całość  Dolać wodę lub mleko, wymieszać do uzyskania jednorodnej masy. Ciasto powinno być gęstości śmietany, nie mieć żadnych grudek. Miskę przykryć i odstawić na pół godziny. Patelnię mocno rozgrzać, natłuścić olejem przed wylaniem każdej kolejnej naleśnikowej porcji. Szybko i raczej cienko rozprowadzać ciasto, smażyć naleśniki z obu stron (przekładać na drugą stronę dopiero, gdy zaczynają wyraźnie odstawać od brzegów oraz całe dają się swobodnie przesunąć na patelni).

Propozycja pasujących dodatków:

cukier różany lub konfitura z płatków dzikiej róży

powidła śliwkowe

syrop klonowy

masło z nerkowców

 kokosowa bita smietama

przepis własny

Karobowa gryczanka z czereśniami

IMG_2303

Składniki:

250 ml wody lub mleka kokosowego, owsianego allbo ryżowego

2 – 3 czubate łyżki płatków gryczanych

garść czereśni

1 czubata łyżeczka karobu

1 płaska łyżeczka nierafinowanego oleju koksowego

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego albo 1/2 łyżeczki cukru waniliowego

ciemne słodzidło do smaku np. melasa, syrop kokosowy lub daktylowy

ewentualnie do dekoracji na wierzch:

wiórki lub chipsy koksowe

śruta kakaowa

grubo starta gorzka czekolada

Czereśnie umyj, poprzekrawaj na połówki i wyjmij pestki. Do małego garnuszka wlej wodę lub mleko, wsyp karob, wymieszaj do rozpuszczenia i zagotuj. Do wrzątku dodaj płatki i na małym ogniu gotuj je jeszcze przez około 3 minuty, pilnując aby nie przywarły. Na końcu dołóż olej, wanilię i słodzidło. Wymieszaj do połączenia składników. Przelej do miseczki i posyp czereśniami, ewentualnie możesz dodatkowo gryczankę udekrować. Serwuj na ciepło.

IMG_2295

przepis własny

Zielone naleśniki

IMG_1172

Składniki:

100 g świeżego szpinaku

3 ekologiczne jajka

250 ml mleka kokosowego (może też być inne mleko roślinne albo po prostu woda)

150 g mąki ryżowej

1/2 łyżeczki soku z cytryny

1/2 płaskiej łyżeczki drobnej soli

olej kokosowy lub masło klarowane do smażenia

Proporcja na 5 naleśników.

IMG_1137

Umyty szpinak zblenduj na gładko z jajkami. Dodaj pozostałe składniki i wymieszaj delikatnie na niskich obrotach blendera. Smaż naleśniki z obu stron na lekko natłuszczonej i dobrze rozgrzanej, nieprzywierającej  patelni. Serwuj na gorąco.

IMG_1179

Propozycja podania:

zielone naleśniki + świeże truskawki + listki bazylii + ubita śmietanka kokosowa.

Na zdjęciu naleśniki z  balsamiczną konfiturą z truskawek.

 

na podstawie przepisu  Bez okruszka

Zielone naleśniki w Waszym wykonaniu:

zielone-nalesniki-kamila-grze-2

fot. Kamila Grze

zielone-nalesniki-kamila-grze

fot. Kamila Grze

 

Domowy jogurt kokosowy

 Składniki:

1 litr mleka kokosowego

/najlepiej zrobionego samodzielnie, ewentualnie polecam mleko w kartonie Aroy-D/

1 łyżeczka agar-agar

1 mocno czubata łyżka skrobi ziemniaczanej

1 łyżka neutralnego smakowo słodzidła /np. syrop ryżowy/

szczypta bakterii jogurtowych /np. YO 122/

Odmierzamy pół szklanki mleka i rozpuszczamy w niej skrobię. 1 szklankę mleka wlewamy do rondelka i dodajemy agar-agar, mieszając doprowadzamy do zagotowania, wówczas dodajemy całe pozostałe mleko i słodzidło. Gdy wszystko ponownie się zagotuje, należy wlać rozpuszczoną skrobię i pogotować składniki jeszcze z 1 – 2 minuty na niedużym ogniu do zgęstnienia. Następnie odstawiamy mleko do częściowego wychłodzenia – powinno po porządnym przemieszaniu mieć temperaturę poniżej 40 stopni C. Wówczas sypiemy szczyptę kultur bakteryjnych i łączymy, możemy też zblendować mleko dla uzyskania większej gładkości i puszystości, szczególnie jeśli podczas studzenia utworzył nam się na wierzchu kożuch, czy ma jakieś grudki. Przelewamy jogurt do niedużych, czystych (najlepiej wyparzonych) słoiczków i odstawiamy w miejsce, gdzie uda nam się utrzymać temperaturę około 40 stopni przez jakieś 8 do 10 godzin /jogurtownica, pobliże kaloryfera, u mnie piekarnik/. Po tym czasie chłodzimy jogurt i umieszczamy w lodówce do zestalenia na 6 godzin.

na podstawie przepisu na  jogurt z migdałów

Naleśniki jaglane

nale=C5=9Bniki=20jaglane=202

Składniki:

1 szklanka mąki jaglanej

1 szklanka wody

2 jajka od szczęśliwych kurek

szczypta drobnej soli

masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

Jajka miksujemy z wodą, solą i mąką, odstawiamy na około 20 minut. Naleśniki smażymy po obu stronach na rozgrzanej i natłuszczonej patelni – pomimo dość rzadkiej konsystencji robi się to bezproblemowo.

przepis  Kulinarny świat

Naleśniki bezglutenowe amarantusowo-gryczane

 

 

Składniki:

 75 g mąki amarantusowej

75 g mąki gryczanej

50 g mąki ziemniaczanej

400 ml wody

1 jajko od szczęśliwej kury

duża szczypta drobnej soli

olej kokosowy

 

Jajko rozbić i utrzeć na puszystą pianę. Dolać wodę, wsypać mąki i sól, zmiksować wszystkie składniki razem. Odstawić ciasto na 15 minut. Patelnię rozgrzać i natłuszczać cienką warstwą oleju za pomocą pędzelka przed wylaniem każdej nowej porcji. Naleśniki smażyć z obu stron. Jeśli mają pozostać miękkie i elastyczne, nie należy ich rumienić, a po zdjęciu z patelni i przełożeniu na talerz, dobrze jest je przykryć pokrywką aż do wysmażenia wszystkich. Z podanej proporcji wyszło mi 5 sztuk o dużej średnicy.

Naleśniki doskonale komponowały się z powidłami śliwkowymi oraz z gorzką czekoladą, ale najlepiej smakowały nam po prostu z samym syropem daktylowym. Myślę jednak, że wersja „na wytrawnie” np. ze szpinakiem czy kozim serem też  byłaby bardzo udana.

zmodyfikowany przepis na naleśniki gryczane z książki „Kuchnia polska bez pszenicy”

Jogurt z migdałów

 

Składniki:

konieczne – jogurt będzie rzadki, raczej do picia:

30 dag migdałów

starter bakterii jogurtowych /ja dałam szczyptę YO 122 /

2 łyżki słodzidła do wyboru /miód, słód, cukier, syrop, z wyjątkiem ksylitolu/

3 szklanki przegotowanej lub przefiltrowanej wody

dodatkowe – jeśli chcemy otrzymać jogurt gęsty i aksamitny

2 – 4 łyżki  skrobi /ziemniaczanej, z tapioki, kudzu/

1 łyżeczka agar-agaru /lub 1-2 łyżeczki pektyny/

1,5 szklanki  szklanki przegotowanej lub przefiltrowanej wody

 ewentualnie duża szczypta drobnej soli

Migdały namaczamy w zakwaszonej wodzie /dodajemy trochę soku z cytryny lub z kiszonej kapusty czy ogórków/ przez 8-12 godzin. Odlewamy wodę i przepłukujemy je na sicie. Wyparzamy wrzątkiem wszystkie naczynia, których będziemy używać. Przekładamy migdały do blendera kielichowego lub do naczynia do blendowania (używam do tego celu Chufamixu) i wlewamy 3 szklanki wody. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Odzielamy mleko – należy przełożyć otrzymaną pulpę na gazę i mocno wycisnąć płyn. Przygotowujemy 1/2 szklanki wody, w której rozpuszczamy skrobię i wygodny do mieszania garnek około 1,5 litrowy, do którego również wlewamy wodę: 1 szklankę oraz wsypujemy do niej agar-agar. Mieszamy agar do momentu zagotowania, następnie dolewamy mleko oraz słodzidło, podgrzewając dalej i pilnując, aby się nie przypaliło. Ja wsypuję szczyptę soli, sądzę że dobrze wyostrza smak. Gdy mleko się zagotuje, powoli dodajemy przygotowaną skrobię i mieszamy jeszcze chwilę /ze 2 minuty/ na małym gazie. Odstawiamy mleko i studzimy do momentu, aż jego temperatura będzie miała około 35 stopni C – wtedy wsypujemy starter bakteryjny, mieszamy dokładnie całość lub blendujemy, jeśli są jakieś grudki i przelewamy jogurt do wcześniej przygotowanych pojemniczków /najlepiej szklanych, mogą być po prostu słoiki/. Dla uaktywnienia bakterii konieczne jest zapewnienie naszemu jogurtowi temperatury około 40 stopni C przez 8 do 10 godzin – ja taką temperaturę ustawiam u siebie w piekarniku i stosuję program grzanie góra/dół. Następnie jogurt studzimy i przekładamy do lodówki, potrzebuje on 6 godzin na zestalenie.

Serek z nerkowców

serek z nerkowców

Składniki:

25 – 30 dag orzechów nerkowca

1 płaska łyżeczka bardzo drobnej soli himalajskiej

1 ząbek czosnku

1 łyżka soku z cytryny do serka i troszkę do zakwaszenia wody

duża szczypta pieprzu

starter bakterii jogurtowych  /proporcjonalnie według wytycznych na opakowaniu, u mnie szczypta YO 122 /

 woda przegotowana lub przefiltrowana

suszone zioła do posypania: papryka i kardamon

Orzechy namaczamy przez 8 godzin w wodzie z dodatkiem soku z cytryny, którą potem odlewamy. Przekładamy opłukane nerkowce do blendera kielichowego lub do miski, jeśli będziemy używać blendera ręcznego. Dodajemy sól i pieprz, bakterie probiotyczne, zmiażdżony ząbek czosnku oraz sok z cytryny. Dolewamy możliwie najmniej wody, aby tylko podczas miksowania uzyskać gładką konsystencję  (jej ilość przełoży się potem na zwartą strukturę serka – im więcej wody, tym trudniej go uformować). Blendujemy. Masę przekładamy następnie do wyparzonego słoika, zamykamy i pozostawiamy na 12 do 24 godzin do fermentacji w temperaturze pokojowej. Otrzymujemy w ten sposób bazowy serek. Możemy go zjeść jak klasyczny twarożek; możemy także przerobić go na serek formowany –  w tym celu bierzemy odpowiedniej wielkości szklane lub ceramiczne naczynie (ja robiłam to w kokilkach do zapiekania), wykładamy je folią spożywczą (jeśli chcecie potem łatwo wyjąć serek) i przekładamy masę z nerkowców, wygładzamy, posypujemy ziołami oraz zawijamy też folią od góry, aby nie obsychał. Chowamy na 6 godzin do lodówki, żeby nasz serek się zestalił.

Możemy również użyć trochę innego sposobu.

Do namoczonych i wypłukanych orzechów dodajemy 3 szklanki wody i blendujemy je do uzyskania gładkiej konsystencji. Wyciskamy mleko (np. przez gazę, ja to robię w Chufamixie), a do przyrządzenia serka wykorzystujemy pozostałą z nerkowców pulpę.

przepis  Miejska Kuchnia Roślinna

Placuszki: gryka, amarantus, gruszki

 IMG_0010=20=282=29

 

Składniki:

1/2 szklanki mąki gryczanej /z gryki niepalonej/

1/2 szklanki mąki z  amarantusa

1 jajko od szczęśliwej kury

150 ml mleka roślinnego /np. owsiane, ryżowe/

2 słodkie i dojrzałe gruszki

1 łyżka rozpuszczonego oleju kokosowego

1 łyżeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

W większej misce roztrzepujemy jajko, dodajemy do niego wystudzony olej i mleko. Gruszki ścieramy na dużych oczkach tarki, odsączamy z nadmiaru soku i dokładamy do powstałej mieszaniny. W mniejszej misce łączymy najpierw ze sobą suche składniki, a potem wsypujemy je do większej miski i ponownie łączymy, tym razem z mieszaniną, wystarczy zrobić to łyżką. Smażymy na suchej lub lekko natłuszczonej olejem kokosowym patelni.

na podstawie przepisu  Zieleniny