Tag Archives: bez mleka

Czereśniowy koktajl stracciatella na kokosie

 

Składniki:

200 – 250 ml mleka kokosowego

25 – 40 dag czereśni

około 30 – 50 g wegańskiej, gorzkiej czekolady

 

Sposób przygotowania:

Czereśnie odszypułkować, umyć i pozbawić pestek (ręcznie przekrawając na pół i wyjmując je lub za pomocą drylownicy). Owoce zblendować, następnie połączyć z mlekiem. Czekoladę zetrzeć na tarce na grubsze wiórki (u mnie ścierane wprost z tabliczki na opcji plasterków), wymieszać z koktajlem i serwować.

 

Ilość składników na 2 porcje.

 

przepis autorski

 

Woda czereśniowa z miętą

Składniki:

1 litr wody

15 dag czereśni

1 gałązka mięty

Sposób przygotowania:

Czereśnie odszypułkować, umyć, przekroić na połówki lub ćwiartki i pozbawić pestek. Podszykowane owoce wsypać do butelki, włożyć opłukaną gałązkę mięty i zalać zimną wodą. Zakręcić i zostawić w lodówce na cały dzień lub całą noc dla uzyskania posmaku. Można wstrząsnąć od czasu do czasu zawartością.

 

przepis autorski

 

Odświeżające kakao z miętą na mleku kokosowym

 

Składniki:

500 ml mleka kokosowego

1 doniczka mięty (potrzeba około 10 g zerwanych listków)

2 czubate łyżki naturalnego kakao (ok. 30 g)

syrop klonowy 

 

Sposób przygotowania:

Miętę i kakao zblendować w wysokim pojemniku z 1/2 szklanki mleka, następnie uzupełnić napój pozostałym mlekiem i dosłodzić syropem do smaku. Dokladnie wymieszać. Serwować lekko schłodzone.

 

pomysł własny

Domowy kisiel owocowy na soku

 

Składniki:

250 ml tłoczonego 100% soku np. wiśniowego

250 ml wody

2 czubate łyżki skrobi ziemniaczanej (u mnie 40 g)

neutralne smakowo słodzidło do smaku

(niekoniecznie, ale ja ze względu na dużą kwaskowość wiśni

wsypałam 1 czubatą łyżkę nierafinowanego cukru trzcinowego)

 

Sposób przygotowania:

Z 250 zimnej wody odlać pół szklanki. Wsypać do niej skrobię i dokładnie rozmieszać Pozostałą część wody zagotować razem z sokiem. Odsunąć wodę z ognia, wlać rozmieszany proszek. Całość chwilę gotować na małym gazie, około 2 minut, ciągle mieszając. Kisiel wlać do salaterek. Serwować najlepiej na ciepło.

 

 

Śledzie w sosie musztardowym z koperkiem

Składniki:

25 dag  solonych filetów śledziowych

150 ml oleju roślinnego

pół pęczka świeżego koperku

3 łyzki musztardy

1 łyżka octu winnego

1 łyżka płynnego miodu

drobna sól

mielony czarny pieprz

Sposób przygotowania:

Filety moczymy dotąd aż ich słoność będzie dla nas do zaakceptowania, a następnie kroimy je na 2-3 cm kawałki. W wysokim pojemniku miksujemy musztardę, miód i ocet dolewając partiami olej. Kiedy sos ma już jednolitą, puszystą konsystencję wsypujemy koperek, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Układamy śledzie w słoiku warstwami, przekładając je sosem. Odstawiamy do lodówki do przegryzienia na co najmniej dobę.

 

źródło przepisu:  Kukbuk

 

Libańskie ciasto pomarańczowe

We ferie wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu. Ludzie przywożą różne rzeczy ze swoich podróży, najczęściej materialne – ja zazwyczaj powracam z zachwytami lub inspiracją. Tym razem moją uwagę mocno zatrzymało libańskie ciasto pomarańczowe, które odkryliśmy w pewnej, ukrytej na bocznej uliczce, urokliwej kafejce. Oczywiście szybko przeczesałam internetowe zasoby i choć wpisów w temacie było naprawdę niewiele (wciąż mnie męczy, czy w oryginale receptury są migdały czy orzechy :/ ), to udało mi się podarować rozkosz naszym podniebieniom, wyczarowując owe ciasto w domowym zaciszu sikorkowego Karmnika Kulinarnego 🙂 A ciacho podbiło nam serducha prostotą i oryginalnością smaku. Jest takie nieoczywiiste, zmuszające do zastopowania, zastanawia – gdzież te pomarańcze i jak, skoro ich nie widać? Gorzki ganache zaś idealnie komponuje się z wilgotnym wnętrzem pachnącego wypieku. Cóż rzec więcej, musicie spróbować po prostu sami 😀 U nas na pewno będzie kulinarnym hitem najbliższych miesięcy 😀

 

Składniki:

1/2 kg dojrzałych pomarańczy (2 – 3 sztuki, u mnie ekologiczne z Sycylii)

6 jajek M od szczęśliwych kur 

250 g orzechów laskowych lub migdałów

220 g nierafinowanego cukru ( 1 szk)

1 łyżka  domowego ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

duża szczypta drobnej soli

 

Polewa:

100 g gorzkiej czekolady

100 g gęstej śmietanki lub jogurtu (dałam taki o zawartości 9% tłuszczu)

Można przygotować również bezmleczną wersję

na bazie wegańskiej czekolady i śmietany kokosowej.

 

 

Sposób przygotowania ciasta:

Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i porządnie wyszorować. Umieścić w garnku, zalać wodą do przykrycia owoców i gotować na małym ogniu, aż mocno zmiękną, około 1,5 – 2 godziny (tę czynność dobrze jest wykonać nawet wieczór wcześniej dla przyspieszenia pracy). Orzechy zmielić w młynku elektrycznym na mąkę (można je wcześniej sparzyć, pozbawić skórek i osuszyć); dokładnie wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Jajka utrzeć razem z cukrem i wanilią na puszystą masę Do masy wsypać przygotowaną mąkę orzechową. Pomarańcze wyjąć łyżką cedzakową i odstawić do wystudzenia; potem przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i w całości zblendować na jednolitą pulpę. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C. Do masy dołożyć zblendowane pomarańcze i dokładnie wymieszać wszystko łyżką  lub wmiksować pulpę na niższych obrotach miksera. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 24 – 26 cm. Wstawić do przygotowanego piekarnika na około 60 – 75 minut i piec do suchego patyczka. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić wypiek do całkowitego ostygnięcia. Po wyjęciu udekorować polewą. Można również poukładać na wierzchu, przed zaserwowaniem, cząstki świeżych pomarańczy. Ciasto przechowywać w lodówce.

Sposób przygotowania polewy:

W małym rondelku mocno podgrzać śmietankę  Wyłączyć gaz i wrzucić do niej, połamaną na kawałki, tabliczkę czekolady. Odczekać chwilę, aż czekolada się rozpuści i mieszając połączyć ją dokładnie ze śmietaną na gładką masę.  Odstawić na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Jeszcze ciepłą i płynną  polewą pokryć zimne ciasto.

 

przepis na podstawie kilku receptur znalezionych w internecie

 

Zimowy tort świąteczny

Składniki:

3 biszkopty:

 Na jeden spód:

4 ekologiczne jajka

60 g mąki jaglanej lub ryżowej

20 g kakao

60 g nierafinowanego, drobnego cukru

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

2/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Tort wychodzi wysoki. Można zmniejszyć proporcje i zrobić każdy biszkopt z 3 jajek, odpowiednio przeliczając pozostałe składniki spodu.

Pasta owocowa do przełożenia:

1 szk. śliwek suszonych

1 szk. daktyli

woda

szczypta drobnej soli himalajskiej

Krem piernikowy:

30 dag nerkowców

100 ml wody

5 łyżek syropu klonowego

3 czubate łyżki nierafinowanego oleju kokosowego

1 płaska łyżka  przyprawy korzennej

1 łyżka  ekstraktu waniliowego 

1/4 – 1/3 łyżeczki drobnej soli himalajskiej

Polewa:

100 g gorzkiej, bezmlecznej czekolady 

30 – 40 g nierafinowanego oleju kokosowego

Ewentualne nasączenie:

napar kawowy, czerwone wino (można połączyć 🙂 )

Dekoracja:

świeża żurawina 

Sposób przygotowania:

3  biszkopty

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając lekko blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu. Cały proces powtarzamy jeszcze dwukrotnie, wypiekając kolejne spody.

Pasta owocowa do przełożenia:

Daktyle i śliwki zalewamy wodą tylko do zakrycia owoców (ja biorę przegotowaną lub mineralną) na kilka godzin lub na noc. Po namoczeniu owoce blendujemy z solą na gładko. 

Krem piernikowy:

Orzechy moczymy w wodzie minimum 8 godzin, potem obmywamy na sicie i blendujemy ze świeżą wodą. Olej kokosowy rozpuszczamy na małym gazie.  Wraz ze słodzidłem wlewamy go do orzechów, dodajemy przyprawę i miksujemy ponownie, dosładzając ewentualnie na końcu w razie potrzeby.

Polewa:

W rondelku na małym gazie ropuszczamy olej. Wsypujemy połamane kostki czekolady. Mieszamy do uzyskania jednolitej polewy.

Przełożenie tortu:

pierwszy biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

drugi biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

trzeci biszkopt + ewentualne nasączenie

uzupełnienie boków pozostałym kremem piernikowym

polewa

dekoracja

 

pomysł własny

 

Bombowa, czerwona sałatka

Bombowa sałatka! Jakoś taka myśl mi się napatoczyła po jej stworzeniu …  Bo fasola z granatem w zestawieniu – toż to istna bomba wybuchowa  chi chi 😀 Mam nadzieję, że nie pozabija wszystkich konsumujących i ich towarzyszy 😉 Za to ręczę, że mocno zdrowotna!

Składniki:

1 szk. fasoli adzuki

1 mały owoc granatu (waga około 200 g)

100 g suszonych śliwek

2 garście  świeżego jarmużu, natki lub majeranku

1 łyżka oliwy

1 łyżka octu balsamicznego

1 łyżka syropu daktylowego

drobna sól

czerwony pieprz 

Sposób przygotowania:

Fasolę umyć, namoczyć i ugotować. Z granatu wydrążyć pestki. Śliwki pokroić na osiem części. Zieleninę porwać na drobno. Wymieszać ze sobą oliwę, ocet i syrop; powstałym sosem zalać śliwki i odstawić do zmięknięcia na około pół godziny – godzinę. Ziarenka pieprzu rozdrobnić np tłuczkiem. Wszystkie skałdniki wymieszać razem i dosolić do smaku. Sałatkę mozna udekorowac na wierzchu całymi ziarenkami czerwonego pieprzu.

Gotowanie fasoli adzuki:

Fasolę myjemy, zalewamy zimną wodą i odstawiamy w chłodne miejsce na 8 – 12 godzin. Po tym czasie wstawiamy na gaz bez przykrycia i gotujemy aż do pokazania się piany. Odlewamy wówczas wraz z pianą całą wodę (możemy lekko przepłukać fasolę pod gorącą wodą na sicie) i zalewamy ponownie dużą ilością wrzątku (powinno go być kilkakrotnie więcej niż fasoli). W tym miejscu polecam dorzucić około 2 cm kawałek kombu, którego dodatek do procesu gotowania ułatwi późniejsze trawienie. Fasolę gotujemy przez około 45 – 60 minut, solimy dopiero pod koniec, czyli po minimum 1/2 godzinie gotowania.

 

Przepis autorski.

 

Sałatka gruszkowa z komosą ryżową i bakaliami

Gruszki dorwałam 😀 i jesień poczułam 🙁 dlatego dziś taka sałatka … może trochę naturalnie osłodzi ten ponury dzień …

Składniki:

3 gruszki

60 g (1/3 szk.) komosy ryżowej

2 garście białej morwy 

1 garść orzechów włoskich

1 łyżeczka nierafinowanego oleju kokosowego

Sposób przygotowania:

Komosę wsypać na osolony wrzątek i ugotować (czas 20 min. , proporcja 1:1,5). Odstawić odkrytą, aż lekko przestygnie. Gdy będzie jeszcze ciepła, dodać olej kokosowy i przemieszać do jego rozpuszczenia, Morwę zalać ciepłą wodą i odstawić na kilka minut, aby lekko zmiękła; potem przepłukać i osączyć na sitku. Gruszki obrać, usunąć z nich gniazda nasienne i skroić w kostkę. Orzechy posiekać lub rozdrobnić na mniejsze części. Wszystkie składniki przełożyć do miski i wymieszać.

 

przepis autorski

 

Czekoladowy blok z tapioką i owocami

Prosty, mało składnikowy, efektowny i fajowy w smaku! Te cztery określenia przychodzą mi na myśl, gdy mam napisać coś o moim najnowszym autorskim pomyśle na coś słodkiego. To taki przepis, którym możecie zaskoczyć gości. Robi intrygujące wrażenie, nawet bez żadnych dekoracji, najzwyczajniej w świecie broni się sam 🙂

Składniki:

60 g (1/3 szklanki) drobnych perełek tapioki

500 ml gęstego mleka kokosowego najlepiej własnej produkcji lub z kartonu

(raczej mniej tłuste, spokojnie wystarczy 17%)

100 g wegańskiej czekolady deserowej lub gorzkiej

 250 g świeżych owoców (borówki i maliny)

Sposób przygotowania:

Tapiokę w rondelku zalewamy mlekiem i odstawiamy na godzinę. Następnie doprowadzamy ją na gazie do wrzenia i zmniejszamy ogień. Gotujemy około 15 minut, często mieszając. Perełki są gotowe, gdy nie wyczuwamy już mącznego posmaku, są one miękkie i sprężyste. Wsypujemy wtedy połamaną na kawałki czekoladę i mieszamy aż do jej rozpuszczenia. Zostawiamy masę  w rondelku pod pokrywką  do całkowitego wychłodzenia (długość tego czasu jest zależna od temperatury otoczenia – u mnie latem trwało to 2 godziny). Od czasu do czasu należy masę przemieszać i ponownie przykryć. Zimną tapiokę łączymy delikatnie z owocami i wlewamy do szklanej formy keksowej wyłożonej folią spożywczą. Wyrównujemy powierzchnię i chłodzimy w lodówce do zestalenia – ja po prostu zostawiłam w niej blok na noc, ale myślę, że wcale nie trzeba czekać, aż tak długo. Szykujemy np. tacę lub jakiś półmisek, na który delikatnie do góry nogami przekładamy razem z folią blok, folię zdejmujemy, możemy wykonać jakąś dekorację do podania. 

 

Polecam podwojenie proporcji,

gdyż gotowy blok sięga wysokością do około połowy keksówki.

 

 

Przepis autorski