Tag Archives: ekstrakt

Ciasto na owocach

Przedstawiam efekt moich poszukiwań na ciasto bez, bez, bez, a nawet 4 x bez, bo oprócz pominięcia w składzie glutenu, mleka i jajka, a za to dzięki naturalnej słodyczy owoców, udało mi się nie dodać do niego ani grama żadnego słodzidła. Jestem dumna! I zadowolona 😀 Do tego ciasto jest proste i sycące, choć wciąż zawiera sporo naturalnego cukru, z którym również nie należy przesadzać, ale myślę że jeden kawałek na deser nie powinien nikomu chyba zaszkodzić …

IMG_0396

Składniki:

200 g daktyli bez pestek

300 g – 2 średnie słodkie jabłka

1 średni, dojrzały banan

200 g orzechowego lub korzennego, domowego miksu bezglutenowej mąki

(u mnie: gryczana 100 g, kasztanowa 50 g, teff 50 g, ew. sorgo, żołędziowa, z topinamburu)

250 ml wody

125 g oleju kokosowego (lub w wersji niewegańskiej masła klarowanego)

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka  domowej przyprawy piernikowej  (można pominąć)

1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

50 g łuskanych i rozdrobnionych orzechów włoskich

50 g rodzynek

Sposób przygotowania:

Tłuszcz wyjąć wcześniej z chłodnego miejsca, aby ogrzał się do temperatury pokojowej i był miękki (ewentualnie można go roztopić, a następnie ostudzić). Daktyle pokroić na male kawałki (dzielę na 6 części), przełożyć do wyższego rondelka, zalać wodą i zagotować. Dodać sodę – ostrożnie, bo będzie się pienić (dlatego właśnie przyda się ten wyższy garnuszek), wymieszać wszystko i odstawić do wystygnięcia. Spód tortowej formy o średnicy ok. 24 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i oprószyć bezglutenową mąką. W misce zblendować obranego banana z ekstraktem i tłuszczem. Dodać zawartość rondelka z daktylami (razem z płynem) oraz starte jabłka i bakalie. Wsypać do składników mąkę, połączoną z przyprawa piernikową. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do formy i piec mniej więcej 50 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić przed przełożeniem na talerz.
 
IMG_0401
 

inspirowane przepisem na ciasto daktylowe ze strony Lisia Kawiarenka

Spody tortowe bez glutenu

W sumie tyle gotowców bezglutenowych w sklepach, a spodów tortowych niet :/ Trzeba było odpowiedzieć na wyzwanie 😉 Zdrowiej to wyszło z resztą na pewno! Zakasałam więc rękawy i upiekłam sobie sama. Nie chciałam bawić się w przecinanie biszkoptu, zależało mi na cienkich, równych blatach z ładnie podsuszonym na złoto wierzchem i udało się elegancko. Ukręciłam 3 takie spody na potrzeby  torcika tiramisu, ale ten pojawi się w kolejnym wpisie 

Składniki na jeden spód:

2 ekologiczne jajka

40 g mąki jaglanej

30 g nierafinowanego drobnego cukru

1/2 łyżeczki  ekstraktu waniliowego

1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka, a biszkopt powinien wyjść tak równy, jak na zdjęciu). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu, delikatnie oddzielając boki spodu od blaszki nożykiem.

 

przepis pochodzący z rodzinnych zapisków na tradycyjny biszkopt,

zaadoptowany przez nas do wersji bezglutenowej

Jaglany creme brulee

img_1427

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej (najlepiej odmiany słodkiej)

2,5 szklanki roślinnego, waniliowego mleka

1 mocno czubata łyżka masła klarowanego

mała szczypta drobnej soli

do osłodzenia syrop klonowy

ewentualnie  domowy ekstrakt waniliowy (1 łyżka, jesli lubisz bardzo wanilię)

na wierzch nierafinowany cukier o większych kryształkach

Kaszę opłucz na gęstym sicie i wsyp do wrzącego, osolonego mleka. Zmniejsz ogień na minimalny i gotuj do miękkości przez około 20, a nawet 30 minut. Dodaj do smaku syrop klonowy i ekstrakt waniliowy. Zblenduj możliwie na gładko składniki. Przełóż masę do 2/3 wysokości kokilek, a wierzch oprósz cukrowymi kryształkami. Wstaw deser do nagrzanego na 180°C piekarnika na wyższą półkę (program „grzanie od góry”). Piecz 15 minut. Serwuj na ciepło, najlepiej z musem owocowym lub świeżymi owocami leśnymi.

inspiracja przepisem  Samar Khanafer

Kokosowy pudding z tapioki z malinami

IMG_1094

Składniki:

80 g (1/2 szklanki) drobnych perełek tapioki

 500 ml mleka kokosowego najlepiej własnej produkcji lub z kartonu

1 łyżeczka  domowego ekstraktu waniliowego

1 – 2 łyżki jasnego, raczej neutralnego słodzidła np. syropu ryżowego czy z tapioki

1 szklanka malin

świeże listki melisy (niekoniecznie)

Tapiokę w rondelku zalewamy mlekiem i odstawiamy na godzinę. Następnie doprowadzamy ją na gazie do wrzenia, zmniejszamy ogień, wlewamy ekstrakt i słodzimy. Gotujemy około 15 minut, często mieszając. Perełki są gotowe, gdy nie wyczuwamy już mącznego posmaku, są one miękkie i sprężyste. Przykrywamy i czekamy z przełożeniem do pucharków aż tapioka wystygnie, następnie chłodzimy pudding w lodówce. Serwujemy z musem owocowym lub konfiturą czy dodatkiem świeżych owoców (na zdjęciu zblendowane maliny – jeśli nie lubicie pestek należy je przetrzeć przez sitko).  Możemy też deser podać na ciepło.

Z podanej ilości składników wychodzą 2 porcje.

IMG_1165

przepis  własny

Bananowy deser z masłem orzechowym, solą himalajską i daktylowym sosem

IMG_1120

Składniki na 2 porcje:

2 małe banany

3 – 4 łyżki masła orzechowego

1/2  łyżeczki soli himalajskiej

10 daktyli

1/2 łyżeczki domowego  ekstraktu waniliowego

woda

ewentualnie podprażone lub karmelizowane orzeszki do dekoracji

Obrane banany blendujemy z masłem i solą. Wykładamy je na spód małych pucharków i wstawiamy do lodówki. Daktyle zalewamy wodą w niedużym rondelku (tylko do ich zakrycia) i gotujemy z ekstraktem około 15 minut, potem również blendujemy aż do uzyskania konsystencji gładkiego, gęstego sosu (w razie potrzeby dodajemy jeszcze wodę). Powstały sos wylewamy na część bananową i serwujemy deser.

 

przepis własny

Karobowa gryczanka z czereśniami

IMG_2303

Składniki:

250 ml wody lub mleka kokosowego, owsianego allbo ryżowego

2 – 3 czubate łyżki płatków gryczanych

garść czereśni

1 czubata łyżeczka karobu

1 płaska łyżeczka nierafinowanego oleju koksowego

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego albo 1/2 łyżeczki cukru waniliowego

ciemne słodzidło do smaku np. melasa, syrop kokosowy lub daktylowy

ewentualnie do dekoracji na wierzch:

wiórki lub chipsy koksowe

śruta kakaowa

grubo starta gorzka czekolada

Czereśnie umyj, poprzekrawaj na połówki i wyjmij pestki. Do małego garnuszka wlej wodę lub mleko, wsyp karob, wymieszaj do rozpuszczenia i zagotuj. Do wrzątku dodaj płatki i na małym ogniu gotuj je jeszcze przez około 3 minuty, pilnując aby nie przywarły. Na końcu dołóż olej, wanilię i słodzidło. Wymieszaj do połączenia składników. Przelej do miseczki i posyp czereśniami, ewentualnie możesz dodatkowo gryczankę udekrować. Serwuj na ciepło.

IMG_2295

przepis własny

„Zalane laski” – domowy ekstrakt waniliowy

 

zdjęcie ekstrakt

Składniki:

3 – 4 laski wanilii /u nas bourbońskiej /

200 – 250 ml białego rumu /lub czystej wódki, ale nie samego spirytusu/

szczelna buteleczka lub słoiczek

Strąki wanilii rozkrój wzdłuż, włóż do czystej, wyparzonej butelki i zalej do przykrycia alkoholem /można go najpierw lekko podgrzać/. Jeśli laski są za długie w stosunku do wysokości butelki możesz je zgiąć lub przeciąć jeszcze w poprzek na pół. Szczelnie zamknij. Ekstrakt przechowuj w dość chłodnym miejscu bez dostępu światła, jednak nie w lodówce, można w szafce kuchennej z dala od źródeł ciepła. Co jakiś czas warto potrząsnąć butelką i odkręcić ją, aby uwolnić ciśnienie. Z każdym kolejnym tygodniem ekstrakt będzie nabierał coraz ciemniejszej barwy i mocniejszego smaku, pełnię aromatu osiągnie po około 2 miesiącach. Po zużyciu części ekstraktu można dolać do niego wódki i wymienić część strąków na świeże, w ten sposób będziemy mieć domowy ekstrakt przez cały czas, nie przygotowując nowego. Wyjęte z ekstraktu stare laski wanilii można ususzyć i zmielić na proszek a potem zużyć go do aromatyzowania cukru lub sypać sam do wypieków czy deserów.

Im więcej lasek wanilii, tym aromat mocniejszy a kolor ciemniejszy.

Można  wymieszać wódkę razem ze spirytusem i z tego zrobić ekstrakt waniliowy.

Alkoholu nie czuć w ciastach pieczonych, w deserach na zimno jest wyczuwalny.

zdjęcie ekstrakt

 

na podstawie różnych przepisów internetowych

Bezglutenowa Wielkanoc
Święta bez glutenu