Tag Archives: deser

Truskawkowy sernik mascarpone na zimno

Składniki ogółem:

750 g serka mascarpone

700 g – 1000 g świeżych truskawek

około 700 ml wody

225 g herbatników lub biszkoptów (u mnie bezglutenowe)

100 g masła

100 g cukru pudru trzcinowego

3 galaretki truskawkowe (przewidziane na 500 ml wody)

50 ml mleka

gałązki mięty

Naszykowanie formy:

Dno tortownicy o szerokości 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia i zamknąć obręcz. Całą blaszkę natłuścić masłem. Przygotować dwa paski papieru (ewentualnie jeden długi) troszkę wyższe niz forma i od wewnątrz zabezpieczyć nimi boki, tak aby później wlana masa w żadnym miejscu nie miała bezpośredniej styczności z blachą.

Spód:

225 g herbatników lub biszkoptów

100 g masła

Przygotowanie spodu:

W rondelku stopić masło. Ciastka połamać na mniejsze kawałki i zmielić w młynku lub rozdrobnić na proszek w torebce foliowej za pomocą tłuczka. Ostudzony tłuszcz wymieszać dokładnie z ciastkami i wysypać na dno formy. Spód wyrównać mocno dociskając, wstawić do lodówki do zestalenia.

Masa serowa z truskawkami:

750 g serka mascarpone

350 g – 500 g truskawek

100 g cukru pudru trzcinowego

2 galaretki truskawkowe

500 ml wody

50 ml mleka

Przygotowanie masy serowej:

Galaretki rozpuścić w gorącej, przegotowanej wodzie, odstawić do wystudzenia. Truskawki obmyć, możliwie mocno odsączyć, odszypułkować i jeśli są sporej wielkości, pokroić na mniejsze części, aby były lżejsze i nie opadły na dno sernika. W dużej misce lekko ubić mascarpone z mlekiem i cukrem. Gdy galaretka zacznie już tężeć, wówczas wmiksować ją na niskich obrotach do serowej masy i odstawić do lodówki na około 15 minut. Następnie delikatnie wmieszać w nią truskawki, a potem przełożyć ją na ciasteczkowy spód w formie i wyrównać wierzch. Ciasto włożyć do lodówki – gdy masa lekko się zetnie (mniej więcej 1/2 – 1 godzina) będzie można na nią wylać truskawkowy mus i udekorować.

Mus truskawkowy:

250 g truskawek

1 galaretka truskawkowa

180 – 200 ml wody

Dekoracja:

truskawki z szypułkami

gałązki mięty

Przygotowanie musu truskawkowego i dekoracji:

Galaretkę rozpuścić we wrzątku i wystudzić. Umyte i odszypułkowane truskawki zblendować. Gdy galaretka będzie teżejąca, wymieszać ją z musem. Ponownie odczekać do momentu zestalania (chłodzenie znów będzie pomocne) i dopiero taki, ścinający się mus wylać na masę sernikową. Ułożyć delikatnie na wierzchu truskawki z szypułkami (mogą być też pokrojone na cząstki lub plasterki) oraz gałązki mięty. Odstawić ostrożnie ciasto na kilka godzin lub noc do lodówki, aby całe mocno stężało.

Wskazówki 🙂

Truskawki, które mają posłużyć do dekoracji, warto wcześniej schłodzić i zanurzyć w rozpuszczonej galaretce, a potem odłożyć do lodówki na pergaminie. W takiej formie dłużej utrzymają świeży wygląd i lekki połysk.

Ciasto należy przechowywać w lodówce do 3 – 4 dni od wykonania.

przepis własny

Kajmakowe kulki jaglane z wanilią

Składniki:

100 g kaszy jaglanej ekspandowanej

50 g masła

200 g kajmaku waniliowego

Sposób przygotowania:

Roztopić masło w większym rondelku, dodać kajmak i połączyć oba składniki. Wsypać do masła z kajmakiem połowę kaszy, wymieszać dokładnie, następnie powtórzyć tę czynność dosypując drugą część kaszy. Formować kulki, co kilka sztuk opłukując ręce w zimnej wodzie (gdy kasza nie będzie chciała się kleić i kulki będą rozsypywały się w dłoniach, to właśnie jest ten moment na opłukanie  🙂  gdzieś co 3 – 4 kulki średnio). Odkładać tak, aby kulki się nie stykały. Pozostawić w lodówce do porządnego schłodzenia.

 

Proporcja na około 30 kulek.

 

przepis autorski

inspirowany recepturą na popularne szyszki czekoladowe

 

Blok czekoladowy z bakaliami i ciastkami

Mówią na niego różnie: salceson, salami (tak właściwie rzecz rozchodzi się głównie o wielkość zawartych w środku kawałków). Pod takimi nazwami właśnie często natraficie na ten deser w internecie. Mnie sie kojarzy po prostu ze słynnym blokiem czekoladowym z czasów PRL-u , mojego dzieciństwa, bazującym na tonie mleka w proszku, taniej margarynie i białym cukrze …  Postanowiłam trochę uzdrowić i unowocześnić znaną wszystkim recepturę, gdyż od czasu do czasu nachodzi mnie tęsknota, gdy sobie go przypomnę, szczególnie w okresie zimowym. To dość ciężki i bogaty deser. Na szczęscie “nie wciaga” tak mocno, jak wersja klasyczna z minionej epoki, więc myślę, że okazjonalnie można sobie na plasterek pozwolić 😉

 

Składniki:

200 g gorzkiej czekolady 70 – 74%

100 g masła

100 g serka mascarpone

100 g suszonych lub kandyzowanych wiśni

70 g  biszkoptów lub herbatników (u mnie bezglutenowe)

70 g orzechów (nerkowce + prażone laskowe bez skórki)

30 g suszonych śliwek (mogą być wędzone)

30 g suszonej żurawiny lub moreli

 

ewentualnie nierafinowany cukier puder trzcinowy do oprószenia

 

Sposób przygotowania:

Masło rozpuścić, do gorącego i płynnego dodać połamaną na kawałki czekoladę. Gdy czekolada całkowicie  sie roztopi, dołożyć do niej serek i wmieszać go lub wmiksować dokładnie  do uzyskania jednolitej struktury. Ostudzić masę (ma być chłodna, lecz nadal lejąca) i wsypać pokrojone drobno ciastka i śliwki oraz pozostałe bakalie. Połączyć wszystkie składniki i przełożyć masę na papier do pieczenia. Uformować dłońmi walec, wygładzić powierzchnię bloku łyżką i owinąć go dość ciasno papierem. Odstawić do lodówki do zastygnięcia. Blok można kilka razy, co jakieś pół godzinki, wyjąć i poprawić jego kształt. Przed zaserwowaniem warto, aby wcześniej postał trochę w temperaturze pokojowej,  łatwiej będzie sie kroił. Można go też oprószyć cukrem pudrem.





moja własna wersja przepisu na blok czekoladowy

Kutia bezglutenowa na ryżu

 

Składniki:

1 szk. brązowego, okrągłego ryżu

1/2 szk. mielonego maku

2 szk. wody

5 łyżek syropu klonowego lub z tapioki

1 czubata łyżka masła klarowanego (w wersji wegańskiej olej kokosowy)

1 łyżka  domowego ekstraktu waniliowego

3 garście suszonej, białej morwy

1 garść nerkowców

1 garść rodzynek

1 garść migdałów

1 garść płatków migdałowych

 

Sposób przygotowania:

Migdały zalać wrzątkiem na kilka minut, a potem obrać ze skórki. Ryż umyć na sicie i ugotować razem z makiem (40 minut). Do gorącego dodać masło i ekstrakt, dobrze wymieszać. Gdy się rozpuści, wrzucić pozostałe składniki i połączyć. Przechowywać w lodówce.

 

przepis autorski

 

Pudding chia z mango

 

 

Składniki:

1 duże mango 

200 ml mleka kokosowego  (wersja bm, vegan) lub niezbyt gęstego jogurtu naturalnego

3 płaskie łyżki nasion chia 

2 łyżki słodzidła np. syropu klonowego (można pominąć)

 

Sposób przygotowania:

Mleko lub jogurt słodzimy, wsypujemy nasiona i mieszamy razem 1-2 minuty. Przykrywamy i odstawiamy do namoczenia minimum na pół godziny. Całość dobrze jest od czasu do czasu przemieszać. Przekładamy do pucharków. Mango obieramy i blendujemy,  wykładamy na wierzch puddingu. Możemy użyć do dekoracji np. wiórków lub chipsów kokosowych.

Proporcja dla 2 osób.

żródło:  Allrecipes

 

Kilka ważnych informacji na temat nasion chia:

Maksymalna norma dzienna ich spożycia wg GIS wynosi 50g dla osoby dorosłej.

Jesli chcemy uzyskać dostęp do pełnej gamy właściwości nasion szałwii hiszpańskiej powinnismy je zmielić bądź namoczyć.

Aby namoczyć chia, wystarczy wymieszać je z wodą w stosunku 1:10, (1,5 łyżki nasion na szklankę wody) i odstawić na 30 minut do 2 godzin.

Jest to roślina o niesamowitych właściwościach chroniących przed odwodnieniem. 

 

Domowy kisiel owocowy na soku

 

Składniki:

250 ml tłoczonego 100% soku np. wiśniowego

250 ml wody

2 czubate łyżki skrobi ziemniaczanej (u mnie 40 g)

neutralne smakowo słodzidło do smaku

(niekoniecznie, ale ja ze względu na dużą kwaskowość wiśni

wsypałam 1 czubatą łyżkę nierafinowanego cukru trzcinowego)

 

Sposób przygotowania:

Z 250 zimnej wody odlać pół szklanki. Wsypać do niej skrobię i dokładnie rozmieszać Pozostałą część wody zagotować razem z sokiem. Odsunąć wodę z ognia, wlać rozmieszany proszek. Całość chwilę gotować na małym gazie, około 2 minut, ciągle mieszając. Kisiel wlać do salaterek. Serwować najlepiej na ciepło.

 

 

Libańskie ciasto pomarańczowe

We ferie wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu. Ludzie przywożą różne rzeczy ze swoich podróży, najczęściej materialne – ja zazwyczaj powracam z zachwytami lub inspiracją. Tym razem moją uwagę mocno zatrzymało libańskie ciasto pomarańczowe, które odkryliśmy w pewnej, ukrytej na bocznej uliczce, urokliwej kafejce. Oczywiście szybko przeczesałam internetowe zasoby i choć wpisów w temacie było naprawdę niewiele (wciąż mnie męczy, czy w oryginale receptury są migdały czy orzechy :/ ), to udało mi się podarować rozkosz naszym podniebieniom, wyczarowując owe ciasto w domowym zaciszu sikorkowego Karmnika Kulinarnego 🙂 A ciacho podbiło nam serducha prostotą i oryginalnością smaku. Jest takie nieoczywiiste, zmuszające do zastopowania, zastanawia – gdzież te pomarańcze i jak, skoro ich nie widać? Gorzki ganache zaś idealnie komponuje się z wilgotnym wnętrzem pachnącego wypieku. Cóż rzec więcej, musicie spróbować po prostu sami 😀 U nas na pewno będzie kulinarnym hitem najbliższych miesięcy 😀

 

Składniki:

1/2 kg dojrzałych pomarańczy (2 – 3 sztuki, u mnie ekologiczne z Sycylii)

6 jajek M od szczęśliwych kur 

250 g orzechów laskowych lub migdałów

220 g nierafinowanego cukru ( 1 szk)

1 łyżka  domowego ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

duża szczypta drobnej soli

 

Polewa:

100 g gorzkiej czekolady

100 g gęstej śmietanki lub jogurtu (dałam taki o zawartości 9% tłuszczu)

Można przygotować również bezmleczną wersję

na bazie wegańskiej czekolady i śmietany kokosowej.

 

 

Sposób przygotowania ciasta:

Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i porządnie wyszorować. Umieścić w garnku, zalać wodą do przykrycia owoców i gotować na małym ogniu, aż mocno zmiękną, około 1,5 – 2 godziny (tę czynność dobrze jest wykonać nawet wieczór wcześniej dla przyspieszenia pracy). Orzechy zmielić w młynku elektrycznym na mąkę (można je wcześniej sparzyć, pozbawić skórek i osuszyć); dokładnie wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Jajka utrzeć razem z cukrem i wanilią na puszystą masę Do masy wsypać przygotowaną mąkę orzechową. Pomarańcze wyjąć łyżką cedzakową i odstawić do wystudzenia; potem przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i w całości zblendować na jednolitą pulpę. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C. Do masy dołożyć zblendowane pomarańcze i dokładnie wymieszać wszystko łyżką  lub wmiksować pulpę na niższych obrotach miksera. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 24 – 26 cm. Wstawić do przygotowanego piekarnika na około 60 – 75 minut i piec do suchego patyczka. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić wypiek do całkowitego ostygnięcia. Po wyjęciu udekorować polewą. Można również poukładać na wierzchu, przed zaserwowaniem, cząstki świeżych pomarańczy. Ciasto przechowywać w lodówce.

Sposób przygotowania polewy:

W małym rondelku mocno podgrzać śmietankę  Wyłączyć gaz i wrzucić do niej, połamaną na kawałki, tabliczkę czekolady. Odczekać chwilę, aż czekolada się rozpuści i mieszając połączyć ją dokładnie ze śmietaną na gładką masę.  Odstawić na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Jeszcze ciepłą i płynną  polewą pokryć zimne ciasto.

 

przepis na podstawie kilku receptur znalezionych w internecie

 

Zimowy tort świąteczny

Składniki:

3 biszkopty:

 Na jeden spód:

4 ekologiczne jajka

60 g mąki jaglanej lub ryżowej

20 g kakao

60 g nierafinowanego, drobnego cukru

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

2/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Tort wychodzi wysoki. Można zmniejszyć proporcje i zrobić każdy biszkopt z 3 jajek, odpowiednio przeliczając pozostałe składniki spodu.

Pasta owocowa do przełożenia:

1 szk. śliwek suszonych

1 szk. daktyli

woda

szczypta drobnej soli himalajskiej

Krem piernikowy:

30 dag nerkowców

100 ml wody

5 łyżek syropu klonowego

3 czubate łyżki nierafinowanego oleju kokosowego

1 płaska łyżka  przyprawy korzennej

1 łyżka  ekstraktu waniliowego 

1/4 – 1/3 łyżeczki drobnej soli himalajskiej

Polewa:

100 g gorzkiej, bezmlecznej czekolady 

30 – 40 g nierafinowanego oleju kokosowego

Ewentualne nasączenie:

napar kawowy, czerwone wino (można połączyć 🙂 )

Dekoracja:

świeża żurawina 

Sposób przygotowania:

3  biszkopty

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając lekko blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu. Cały proces powtarzamy jeszcze dwukrotnie, wypiekając kolejne spody.

Pasta owocowa do przełożenia:

Daktyle i śliwki zalewamy wodą tylko do zakrycia owoców (ja biorę przegotowaną lub mineralną) na kilka godzin lub na noc. Po namoczeniu owoce blendujemy z solą na gładko. 

Krem piernikowy:

Orzechy moczymy w wodzie minimum 8 godzin, potem obmywamy na sicie i blendujemy ze świeżą wodą. Olej kokosowy rozpuszczamy na małym gazie.  Wraz ze słodzidłem wlewamy go do orzechów, dodajemy przyprawę i miksujemy ponownie, dosładzając ewentualnie na końcu w razie potrzeby.

Polewa:

W rondelku na małym gazie ropuszczamy olej. Wsypujemy połamane kostki czekolady. Mieszamy do uzyskania jednolitej polewy.

Przełożenie tortu:

pierwszy biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

drugi biszkopt + ewentualne nasączenie

1/2 pasty owocowej

1/3 kremu piernikowego

trzeci biszkopt + ewentualne nasączenie

uzupełnienie boków pozostałym kremem piernikowym

polewa

dekoracja

 

pomysł własny

 

Sałatka gruszkowa z komosą ryżową i bakaliami

Gruszki dorwałam 😀 i jesień poczułam 🙁 dlatego dziś taka sałatka … może trochę naturalnie osłodzi ten ponury dzień …

Składniki:

3 gruszki

60 g (1/3 szk.) komosy ryżowej

2 garście białej morwy 

1 garść orzechów włoskich

1 łyżeczka nierafinowanego oleju kokosowego

Sposób przygotowania:

Komosę wsypać na osolony wrzątek i ugotować (czas 20 min. , proporcja 1:1,5). Odstawić odkrytą, aż lekko przestygnie. Gdy będzie jeszcze ciepła, dodać olej kokosowy i przemieszać do jego rozpuszczenia, Morwę zalać ciepłą wodą i odstawić na kilka minut, aby lekko zmiękła; potem przepłukać i osączyć na sitku. Gruszki obrać, usunąć z nich gniazda nasienne i skroić w kostkę. Orzechy posiekać lub rozdrobnić na mniejsze części. Wszystkie składniki przełożyć do miski i wymieszać.

 

przepis autorski

 

Czekoladowy blok z tapioką i owocami

Prosty, mało składnikowy, efektowny i fajowy w smaku! Te cztery określenia przychodzą mi na myśl, gdy mam napisać coś o moim najnowszym autorskim pomyśle na coś słodkiego. To taki przepis, którym możecie zaskoczyć gości. Robi intrygujące wrażenie, nawet bez żadnych dekoracji, najzwyczajniej w świecie broni się sam 🙂

Składniki:

60 g (1/3 szklanki) drobnych perełek tapioki

500 ml gęstego mleka kokosowego najlepiej własnej produkcji lub z kartonu

(raczej mniej tłuste, spokojnie wystarczy 17%)

100 g wegańskiej czekolady deserowej lub gorzkiej

 250 g świeżych owoców (borówki i maliny)

Sposób przygotowania:

Tapiokę w rondelku zalewamy mlekiem i odstawiamy na godzinę. Następnie doprowadzamy ją na gazie do wrzenia i zmniejszamy ogień. Gotujemy około 15 minut, często mieszając. Perełki są gotowe, gdy nie wyczuwamy już mącznego posmaku, są one miękkie i sprężyste. Wsypujemy wtedy połamaną na kawałki czekoladę i mieszamy aż do jej rozpuszczenia. Zostawiamy masę  w rondelku pod pokrywką  do całkowitego wychłodzenia (długość tego czasu jest zależna od temperatury otoczenia – u mnie latem trwało to 2 godziny). Od czasu do czasu należy masę przemieszać i ponownie przykryć. Zimną tapiokę łączymy delikatnie z owocami i wlewamy do szklanej formy keksowej wyłożonej folią spożywczą. Wyrównujemy powierzchnię i chłodzimy w lodówce do zestalenia – ja po prostu zostawiłam w niej blok na noc, ale myślę, że wcale nie trzeba czekać, aż tak długo. Szykujemy np. tacę lub jakiś półmisek, na który delikatnie do góry nogami przekładamy razem z folią blok, folię zdejmujemy, możemy wykonać jakąś dekorację do podania. 

 

Polecam podwojenie proporcji,

gdyż gotowy blok sięga wysokością do około połowy keksówki.

 

 

Przepis autorski