Tag Archives: ekstrakt

Libańskie ciasto pomarańczowe

We ferie wyskoczyliśmy na kilka dni do Sopotu. Ludzie przywożą różne rzeczy ze swoich podróży, najczęściej materialne – ja zazwyczaj powracam z zachwytami lub inspiracją. Tym razem moją uwagę mocno zatrzymało libańskie ciasto pomarańczowe, które odkryliśmy w pewnej, ukrytej na bocznej uliczce, urokliwej kafejce. Oczywiście szybko przeczesałam internetowe zasoby i choć wpisów w temacie było naprawdę niewiele (wciąż mnie męczy, czy w oryginale receptury są migdały czy orzechy :/ ), to udało mi się podarować rozkosz naszym podniebieniom, wyczarowując owe ciasto w domowym zaciszu sikorkowego Karmnika Kulinarnego 🙂 A ciacho podbiło nam serducha prostotą i oryginalnością smaku. Jest takie nieoczywiiste, zmuszające do zastopowania, zastanawia – gdzież te pomarańcze i jak, skoro ich nie widać? Gorzki ganache zaś idealnie komponuje się z wilgotnym wnętrzem pachnącego wypieku. Cóż rzec więcej, musicie spróbować po prostu sami 😀 U nas na pewno będzie kulinarnym hitem najbliższych miesięcy 😀

 

Składniki:

1/2 kg dojrzałych pomarańczy (2 – 3 sztuki, u mnie ekologiczne z Sycylii)

6 jajek M od szczęśliwych kur 

250 g orzechów laskowych lub migdałów

220 g nierafinowanego cukru ( 1 szk)

1 łyżka  domowego ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia

duża szczypta drobnej soli

 

Polewa:

100 g gorzkiej czekolady

100 g gęstej śmietanki lub jogurtu (dałam taki o zawartości 9% tłuszczu)

Można przygotować również bezmleczną wersję

na bazie wegańskiej czekolady i śmietany kokosowej.

 

 

Sposób przygotowania ciasta:

Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i porządnie wyszorować. Umieścić w garnku, zalać wodą do przykrycia owoców i gotować na małym ogniu, aż mocno zmiękną, około 1,5 – 2 godziny (tę czynność dobrze jest wykonać nawet wieczór wcześniej dla przyspieszenia pracy). Orzechy zmielić w młynku elektrycznym na mąkę (można je wcześniej sparzyć, pozbawić skórek i osuszyć); dokładnie wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą. Jajka utrzeć razem z cukrem i wanilią na puszystą masę Do masy wsypać przygotowaną mąkę orzechową. Pomarańcze wyjąć łyżką cedzakową i odstawić do wystudzenia; potem przekroić na ćwiartki, usunąć ewentualne pestki i w całości zblendować na jednolitą pulpę. Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C. Do masy dołożyć zblendowane pomarańcze i dokładnie wymieszać wszystko łyżką  lub wmiksować pulpę na niższych obrotach miksera. Ciasto przelać do wysmarowanej tłuszczem tortownicy o średnicy 24 – 26 cm. Wstawić do przygotowanego piekarnika na około 60 – 75 minut i piec do suchego patyczka. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić wypiek do całkowitego ostygnięcia. Po wyjęciu udekorować polewą. Można również poukładać na wierzchu, przed zaserwowaniem, cząstki świeżych pomarańczy. Ciasto przechowywać w lodówce.

Sposób przygotowania polewy:

W małym rondelku mocno podgrzać śmietankę  Wyłączyć gaz i wrzucić do niej, połamaną na kawałki, tabliczkę czekolady. Odczekać chwilę, aż czekolada się rozpuści i mieszając połączyć ją dokładnie ze śmietaną na gładką masę.  Odstawić na kilka minut do lekkiego przestudzenia. Jeszcze ciepłą i płynną  polewą pokryć zimne ciasto.

 

przepis na podstawie kilku receptur znalezionych w internecie

 

Sernik tradycyjny

Składniki:

1 kg tłustego, zmielonego twarogu sernikowego w wiaderku

250 g nierafinowanego cukru pudru trzcinowego

100 – 150 g masła

(przy bardzo tłustym twarogu tzn, powyżej 18%, można dać tę mniejszą ilość) *

5 – 6 jajek

2 łyżki mąki ziemniaczanej ok. 50 g

1 łyżka ekstraktu waniliowego 

Uwagi !

Wszystkie skałdniki do sernika powinny mieć temperaturę pokojową

– należy kilka godzin wcześniej wyjąć je z lodówki.

* Jeśli mamy twaróg o 18 % zawartości tłuszczu używamy pół kostki masła,

przy niższej używamy ¾, a powyżej 24 % można masło pominąć.

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzać do temperatury 170 stopni C na programie góra/dół. Masło utrzeć w dużej misce z cukrem do otrzymania jasnej, puszystej masy. Rozbić jajka, oddzielając żółtka od białek. Dodawać po masy po jednym żółtku, cały czas ucierając ją mikserem. Nastepnie nadal miksując, stopniowo dodawać porcjami twaróg. na końcu wlać ekstrakt. Wsypać mąkę i wmiksować do ciasta. Ubić białka jajek ze szczyptą soli i łyżką zmielonego cukru na sztywną pianę. Dodać ją do masy i delikatnie połączyć z resztą za pomocą łyżki do uzyskania jednolitej konsystencji. Spód tortownicy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować masłem. Wlać masę, wstawić do gorącego piekarnika na  około 60 – 70 minut i piec do suchego patyczka. Po wyłączeniu pieca uchylić lekko drziwiczki i pozostawić w nim sernik  aż do całkowitego wystygnięcia.

 

na podstawie przepisu z zapisków rodzinnych

 

Ciasto na owocach

Przedstawiam efekt moich poszukiwań na ciasto bez, bez, bez, a nawet 4 x bez, bo oprócz pominięcia w składzie glutenu, mleka i jajka, a za to dzięki naturalnej słodyczy owoców, udało mi się nie dodać do niego ani grama żadnego słodzidła. Jestem dumna! I zadowolona 😀 Do tego ciasto jest proste i sycące, choć wciąż zawiera sporo naturalnego cukru, z którym również nie należy przesadzać, ale myślę że jeden kawałek na deser nie powinien nikomu chyba zaszkodzić …

IMG_0396

Składniki:

200 g daktyli bez pestek

300 g – 2 średnie słodkie jabłka

1 średni, dojrzały banan

200 g orzechowego lub korzennego, domowego miksu bezglutenowej mąki

(u mnie: gryczana 100 g, kasztanowa 50 g, teff 50 g, ew. sorgo, żołędziowa, z topinamburu)

250 ml wody

125 g oleju kokosowego (lub w wersji niewegańskiej masła klarowanego)

1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego

1 łyżeczka  domowej przyprawy piernikowej  (można pominąć)

1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej

50 g łuskanych i rozdrobnionych orzechów włoskich

50 g rodzynek

Sposób przygotowania:

Tłuszcz wyjąć wcześniej z chłodnego miejsca, aby ogrzał się do temperatury pokojowej i był miękki (ewentualnie można go roztopić, a następnie ostudzić). Daktyle pokroić na male kawałki (dzielę na 6 części), przełożyć do wyższego rondelka, zalać wodą i zagotować. Dodać sodę – ostrożnie, bo będzie się pienić (dlatego właśnie przyda się ten wyższy garnuszek), wymieszać wszystko i odstawić do wystygnięcia. Spód tortowej formy o średnicy ok. 24 cm, wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić i oprószyć bezglutenową mąką. W misce zblendować obranego banana z ekstraktem i tłuszczem. Dodać zawartość rondelka z daktylami (razem z płynem) oraz starte jabłka i bakalie. Wsypać do składników mąkę, połączoną z przyprawa piernikową. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć do formy i piec mniej więcej 50 minut w temperaturze 170ºC, do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyjąć z piekarnika i dobrze wystudzić przed przełożeniem na talerz.
 
IMG_0401
 

inspirowane przepisem na ciasto daktylowe ze strony Lisia Kawiarenka

Spody tortowe bez glutenu

W sumie tyle gotowców bezglutenowych w sklepach, a spodów tortowych niet :/ Trzeba było odpowiedzieć na wyzwanie 😉 Zdrowiej to wyszło z resztą na pewno! Zakasałam więc rękawy i upiekłam sobie sama. Nie chciałam bawić się w przecinanie biszkoptu, zależało mi na cienkich, równych blatach z ładnie podsuszonym na złoto wierzchem i udało się elegancko. Ukręciłam 3 takie spody na potrzeby  torcika tiramisu, ale ten pojawi się w kolejnym wpisie 

Składniki na jeden spód:

2 ekologiczne jajka

40 g mąki jaglanej

30 g nierafinowanego drobnego cukru

1/2 łyżeczki  ekstraktu waniliowego

1/3 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Sposób przygotowania:

Piekarnik nagrzewamy na programie góra/dół do temperatury 180ºC. Dno tortownicy o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozbijamy jajka, oddzielając białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszystą, jasną  masę, potem wsypujemy do nich mąkę i jeszcze chwilę miksujemy. Pianę łączymy delikatnie z żółtkową masą za pomocą łyżki aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Przekładamy ciasto do formy, poruszając blaszką rozprowadzamy równomiernie i pieczemy około 15 – 20 minut, do suchego patyczka i do uzyskania złocistej barwy wierzchu. Po zakończeniu pieczenia wyjmujemy blaszkę i upuszczamy ją z wysokości około pół metra na podłogę (zapobiegnie to wklęśnięciu ciasta w stronę środka, a biszkopt powinien wyjść tak równy, jak na zdjęciu). Ciasto wyjmujemy z formy dopiero po przestudzeniu, delikatnie oddzielając boki spodu od blaszki nożykiem.

 

przepis pochodzący z rodzinnych zapisków na tradycyjny biszkopt,

zaadoptowany przez nas do wersji bezglutenowej

Jaglany creme brulee

img_1427

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej (najlepiej odmiany słodkiej)

2,5 szklanki roślinnego, waniliowego mleka

1 mocno czubata łyżka masła klarowanego

mała szczypta drobnej soli

do osłodzenia syrop klonowy

ewentualnie  domowy ekstrakt waniliowy (1 łyżka, jesli lubisz bardzo wanilię)

na wierzch nierafinowany cukier o większych kryształkach

Kaszę opłucz na gęstym sicie i wsyp do wrzącego, osolonego mleka. Zmniejsz ogień na minimalny i gotuj do miękkości przez około 20, a nawet 30 minut. Dodaj do smaku syrop klonowy i ekstrakt waniliowy. Zblenduj możliwie na gładko składniki. Przełóż masę do 2/3 wysokości kokilek, a wierzch oprósz cukrowymi kryształkami. Wstaw deser do nagrzanego na 180°C piekarnika na wyższą półkę (program “grzanie od góry”). Piecz 15 minut. Serwuj na ciepło, najlepiej z musem owocowym lub świeżymi owocami leśnymi.

inspiracja przepisem  Samar Khanafer

Kokosowy pudding z tapioki z malinami

IMG_1094

Składniki:

80 g (1/2 szklanki) drobnych perełek tapioki

 500 ml mleka kokosowego najlepiej własnej produkcji lub z kartonu

1 łyżeczka  domowego ekstraktu waniliowego

1 – 2 łyżki jasnego, raczej neutralnego słodzidła np. syropu ryżowego czy z tapioki

1 szklanka malin

świeże listki melisy (niekoniecznie)

Tapiokę w rondelku zalewamy mlekiem i odstawiamy na godzinę. Następnie doprowadzamy ją na gazie do wrzenia, zmniejszamy ogień, wlewamy ekstrakt i słodzimy. Gotujemy około 15 minut, często mieszając. Perełki są gotowe, gdy nie wyczuwamy już mącznego posmaku, są one miękkie i sprężyste. Przykrywamy i czekamy z przełożeniem do pucharków aż tapioka wystygnie, następnie chłodzimy pudding w lodówce. Serwujemy z musem owocowym lub konfiturą czy dodatkiem świeżych owoców (na zdjęciu zblendowane maliny – jeśli nie lubicie pestek należy je przetrzeć przez sitko).  Możemy też deser podać na ciepło.

Z podanej ilości składników wychodzą 2 porcje.

IMG_1165

przepis  własny

Bananowy deser z masłem orzechowym, solą himalajską i daktylowym sosem

IMG_1120

Składniki na 2 porcje:

2 małe banany

3 – 4 łyżki masła orzechowego

1/2  łyżeczki soli himalajskiej

10 daktyli

1/2 łyżeczki domowego  ekstraktu waniliowego

woda

ewentualnie podprażone lub karmelizowane orzeszki do dekoracji

Obrane banany blendujemy z masłem i solą. Wykładamy je na spód małych pucharków i wstawiamy do lodówki. Daktyle zalewamy wodą w niedużym rondelku (tylko do ich zakrycia) i gotujemy z ekstraktem około 15 minut, potem również blendujemy aż do uzyskania konsystencji gładkiego, gęstego sosu (w razie potrzeby dodajemy jeszcze wodę). Powstały sos wylewamy na część bananową i serwujemy deser.

 

przepis własny

Karobowa gryczanka z czereśniami

IMG_2303

Składniki:

250 ml wody lub mleka kokosowego, owsianego allbo ryżowego

2 – 3 czubate łyżki płatków gryczanych

garść czereśni

1 czubata łyżeczka karobu

1 płaska łyżeczka nierafinowanego oleju koksowego

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego albo 1/2 łyżeczki cukru waniliowego

ciemne słodzidło do smaku np. melasa, syrop kokosowy lub daktylowy

ewentualnie do dekoracji na wierzch:

wiórki lub chipsy koksowe

śruta kakaowa

grubo starta gorzka czekolada

Czereśnie umyj, poprzekrawaj na połówki i wyjmij pestki. Do małego garnuszka wlej wodę lub mleko, wsyp karob, wymieszaj do rozpuszczenia i zagotuj. Do wrzątku dodaj płatki i na małym ogniu gotuj je jeszcze przez około 3 minuty, pilnując aby nie przywarły. Na końcu dołóż olej, wanilię i słodzidło. Wymieszaj do połączenia składników. Przelej do miseczki i posyp czereśniami, ewentualnie możesz dodatkowo gryczankę udekrować. Serwuj na ciepło.

IMG_2295

przepis własny

“Zalane laski” – domowy ekstrakt waniliowy

 

zdjęcie ekstrakt

Składniki:

3 – 4 laski wanilii /u nas bourbońskiej /

200 – 250 ml białego rumu /lub czystej wódki, ale nie samego spirytusu/

szczelna buteleczka lub słoiczek

Strąki wanilii rozkrój wzdłuż, włóż do czystej, wyparzonej butelki i zalej do przykrycia alkoholem /można go najpierw lekko podgrzać/. Jeśli laski są za długie w stosunku do wysokości butelki możesz je zgiąć lub przeciąć jeszcze w poprzek na pół. Szczelnie zamknij. Ekstrakt przechowuj w dość chłodnym miejscu bez dostępu światła, jednak nie w lodówce, można w szafce kuchennej z dala od źródeł ciepła. Co jakiś czas warto potrząsnąć butelką i odkręcić ją, aby uwolnić ciśnienie. Z każdym kolejnym tygodniem ekstrakt będzie nabierał coraz ciemniejszej barwy i mocniejszego smaku, pełnię aromatu osiągnie po około 2 miesiącach. Po zużyciu części ekstraktu można dolać do niego wódki i wymienić część strąków na świeże, w ten sposób będziemy mieć domowy ekstrakt przez cały czas, nie przygotowując nowego. Wyjęte z ekstraktu stare laski wanilii można ususzyć i zmielić na proszek a potem zużyć go do aromatyzowania cukru lub sypać sam do wypieków czy deserów.

Im więcej lasek wanilii, tym aromat mocniejszy a kolor ciemniejszy.

Można  wymieszać wódkę razem ze spirytusem i z tego zrobić ekstrakt waniliowy.

Alkoholu nie czuć w ciastach pieczonych, w deserach na zimno jest wyczuwalny.

zdjęcie ekstrakt

 

na podstawie różnych przepisów internetowych

Bezglutenowa Wielkanoc
Święta bez glutenu